felieton

Witajcie Leniwce kawa gotowa ? 138 Dzisiejszy temat to – Rozwody w Japonii

„Saori Teshima marzyła o tej chwili od dawna. Kiedy przejęta stanęła tuż obok swojego wybranka, ubranego w elegancki garnitur, ich oczom ukazała się błyszcząca obrączka. Ale wbrew tradycyjnym ślubnym obrzędom stojący u jej boku mężczyzna nie wsunął obrączki na palec jej lewej ręki, tylko zmiażdżył ją uderzeniem młotka. Miało to symbolizować koniec ich pięcioletniego małżeństwa”.

 

W Japonii rozwody są coraz bardziej powszechne i stanowią duży odsetek wszystkich małżeństw. Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości, w 2019 roku liczba rozwodów wyniosła ponad 251 tysięcy, co oznacza wzrost o 4,4% w porównaniu do poprzedniego roku.

Przypisywany jest on po części gorszej sytuacji gospodarczej, a po części rozpadowi tradycyjnego modelu rodziny z mężczyzną jako jedynym żywicielem
Zmiany społeczne i kulturowe sprawiają , że coraz więcej par decyduje się na rozwód. Kobiety niezadowolone z tradycyjnie przypisanej im roli, oczekują równych praw w małżeństwie. Ponadto, coraz więcej Japończyków decyduje się na późne zawarcie małżeństwa, co może prowadzić do większej liczby konfliktów i rozczarowań.
Proces rozwodowy w Japonii może być stosunkowo prosty i szybki, jeśli obie strony są zgodne co do warunków rozstania. W przypadku sporu, sąd decyduje o podziale majątku oraz opiece nad dziećmi. Jednakże, procedury sądowe mogą być długotrwałe i kosztowne, co sprawia, że wiele par decyduje się na negocjacje pozasądowe. Warto więc starannie rozważyć decyzję o rozstaniu i skorzystać z pomocy mediatorów czy prawników, aby przejść przez ten trudny okres jak najłagodniej.
Mimo wszystko, rozwód wciąż jest w japońskim społeczeństwie tematem tabu, a towarzyszące mu ceremonie organizuje się w gronie rodziny i przyjaciół.
Roland Kelts, ekspert od kultury Japonii i wykładowca Uniwersytetu w Tokio ocenia, że rytuały rozwodowe to wynalazek, który pomaga Japończykom oswoić się ze zmianami w strukturze rodzin. ” Japonki są obecnie dobrze wykształcone i obyte w świecie , zastanawiają się, czemu ich mężowie są mało energiczni. A mężczyźni, którzy utracili gwarancję dożywotniego zatrudnienia i związanych z nim świadczeń, nie rozumieją, dlaczego ich żony są takie niecierpliwe. Nic dziwnego zatem, że dziś rozwodzi się co trzecie japońskie małżeństwo”.

 

Idąc z duchem czasów, pojawiło się zjawisko „ceremonii rozwodowych” i powstały firmy organizujące takie przedsięwzięcia. Terai – właściciel takiej firmy uznaje to za znak, że kraj potrafi przystosowywać się do zmian uwalniających od bezdusznego systemu skostniałych przesądów i tabu.

 

” Ceremonia zakończenia małżeństwa daje rozwodnikom, ich przyjaciołom i rodzinom szansę na emocjonalne oczyszczenie – twierdzi Terai. – Jak na razie z naszych usług skorzystały osoby w wieku od 21 do 57 lat. Niektórzy ubrali się na biało, inni zamówili tort, ale zawsze było to bardzo wzruszające. Uważam, że każdy zasługuje na nowy początek. Co ciekawe, dwa małżeństwa zdecydowały po ceremonii, że jednak zostaną ze sobą, bo dzięki niej zrozumiały, jak bardzo im na sobie zależy.

 

Ceremonia rozpoczęła się przed bramą tokijskiej świątyni – tam gdzie wszystko się zaczęło. Saori ubrana była w krótką tunikę nałożoną na dżinsy, a wyraźnie zdenerwowany Daigo miał na sobie białą koszulę i garnitur. Towarzyszyło im dwanaścioro bliskich przyjaciół, którzy założyli eleganckie stroje, ale widać było po nich zakłopotanie.

 

Po formalnym przywitaniu, byli małżonkowie zostali odprowadzeni do oddzielnych riksz, które zawiozły ich do „Pałacu Rozwodów” – należącego do Terai lokalu, który pełni rolę nietypowego urzędu stanu cywilnego.

Po przybyciu na miejsce, goście złożyli podpisy w księdze, po czym dostali po parze pałeczek do jedzenia na pamiątkę. Kiedy para stanęła obok siebie, Terai ogłosił: – Wzięli ślub w maju 2005 roku i doczekali się dziecka, ale interesy męża szły kiepsko, a w ich związku pojawiły się kłopoty, więc postanowili się rozwieść. Mam nadzieję, że ten dzień będzie dla nich obojga nowym początkiem. Oby ta ceremonia pomogła im zamknąć poprzedni rozdział w życiu”.

Podobnie jak na tradycyjnym ślubie, w kulminacyjnym momencie pojawiła się obrączka, która została zmiażdżona przez byłych małżonków młotkiem. Wywołało to uprzejmy, choć niepewny aplauz zgromadzonych.

Po ceremonii przyjęcie rozwodowe przeniosło się do pobliskiej restauracji; przy jednym stole usiadła była panna młoda, a przy drugim były pan młody. Wzniesiono toast zieloną herbatą, a następnie goście zjedli skromny lunch z pudełek, składający się z tempury, krewetek, ryżu i zupy miso.

Saori i Daigo – wkrótce każde z nich przeprowadzi się do nowego domu i rozpocznie swoje nowe życie.

A wy co o tym myślicie ?

Znajomy japoński architekt podzielił się z nami nowiną – ” Właśnie się rozwiodłem, to było bardzo kosztowne przedsięwzięcie”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *