Koty od wieków zajmują ważne miejsce w japońskiej kulturze. Są przedstawiane w sztuce i literaturze jako symbole szczęścia i powodzenia, uważane za istoty magiczne, przynoszące do domu pozytywną energię i ochronę. Przez stulecia właścicielami kotów byli tylko uprzywilejowani szogunowie i rodzina cesarska. Koty bawiły gości w pałacach, później zaś tępiły myszy w świątyniach i zwykłych domach. Najstarsze opisy kotów w Japonii pochodzą z X wieku, co ciekawe, miały one charakterystyczne krótkie ogony. W wielu świątyniach znajdują się wizerunki kotów z kikutowatymi ogonami. Dzikie koty żyły w Japonii już w okresie Jōmon. Udomowione gatunki kota przybyły do Japonii z Chin około VI wieku. Są potomkami ras afrykańskich. Można znaleźć zapiski i ryciny sprzed 1300 lat, z których dowiadujemy się, że Japończyków łączyła z kotami silna więź. Koty były kiedyś trzymane na smyczy, najczęściej czerwonej. Taki obrazek bardzo się Japończykom podobał. Kotów było wtedy niewiele i posiadanie rzadkiego zwierzęcia w domu stanowiło dowód bogactwa i elegancji jego właściciela. W późniejszych czasach koty wypuszczono na zewnątrz domów, na ulice, czego wynikiem był znaczny wzrost ich liczby. Japończycy mieli coraz więcej okazji do obserwowania kotów i kontakt z nimi. Artyści wykorzystywali je do swoich prac. Utagawa Kuniyoshi stworzył słynny rysunek do drzeworytu, na którym umieścił pięćdziesiąt sylwetek różnych kotów w rozmaitych pozach. Kiedy koty przestały być atrybutem jedynie arystokracji, zaczęli je hodować zwykli ludzie.
Okres Edo (1600 or 1603 and 1868) był czasem ponad dwóch wieków pokoju społecznego, a sztuka, rzemiosło rozkwitały wyjątkowo szybko. Ludzie nie mieli problemów z pozyskiwaniem żywności, a nawet trochę jej zostawało, więc koty pełniły rolę sanitarnego strażnika zjadając resztki pożywienia w domostwach.
W Japonii istnieje specjalne święto poświęcone kotom – Maneki Neko . Obchodzone jest 29 września. Legendę Maneki Neko opisałam w rozdziale 42. Japoński biały kotek z podniesioną łapką stał się talizmanem przynoszącym szczęście.
Spotykany na każdym kroku w japońskich domach, sklepach i restauracjach, gwarantuje powodzenie i dobrobyt.
Maneki Neko, dosłownie tłumaczone jako „kot machający łapą”, jest ceramiczną figurką o wyrazistych kształtach i kolorach, przedstawianą zawsze w siedzącej pozycji. Kotek ma jedną lub dwie łapy unoszące się w powietrzu, jakby witając lub zapraszając do środka. Maneki Neko przybiera różne postacie, z których każda związana jest z pewnym znaczeniem. Na przykład : figura z lewą łapą unoszącą się, ma przyciągać klientów i biznesowy sukces, natomiast ta z prawą łapą przynosi bogactwo i pomyślność finansową.
Wielu Japończyków uważa Maneki Neko za obiekt kultu. Regularnie ozdabiają nimi swoje domy i lokale. Wielu właścicieli sklepów umieszcza tę figurkę na widocznym miejscu w wejściu, wierząc, że przyciągnie ona klientów i pozytywną energię. Japończycy przywołują się do siebie również wykonując podobny gest, co może być niezrozumiałe dla cudzoziemców.
Koty w Japonii są również widoczne w mediach i kulturze popularnej. Słynna postać Hello Kitty, stworzona przez japońską firmę Sanrio w 1974 roku, jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli japońskiej kultury „pop i kawaii„ zdobywając serca milionów fanów na całym świecie.
W Japonii Hello Kitty jest obecna praktycznie wszędzie – na ubraniach, akcesoriach, zabawkach, artykułach biurowych i wielu innych produktach. Jest również bohaterką licznych filmów, seriali animowanych i książek dla dzieci.
Pomimo swojego ogromnego sukcesu, Hello Kitty pozostaje wierna swoim korzeniom japońskiej estetyki kawaii, czyli uroczej i słodkiej. Jej charakterystyczny design, w którym brakuje ust, sprawia, że każdy może przypisać jej własne emocje i uczucia.
Dla Japończyków Hello Kitty to nie tylko postać z bajki, ale również symbol radości, niewinności i przyjaźni. Jej popularność nie maleje, a wręcz rośnie z każdym rokiem.
To były maskotki.
W Japonii istnieje wiele interesujących ras kotów, które od lat cieszą się ogromną popularnością.
Jednak jedną z najbardziej znanych ras jest japoński kot bobtail, charakteryzujący się krótkim ogonem w kształcie pompona. Bobtail jest pierwotną, naturalną i jedną z najstarszych ras kotów na świecie, a jego historia sięga aż do VII wieku. Obecnie krótkoogoniaste koty łatwiej jednak spotkać wygrzewające się na dachach czy przy śmietniku, podczas polowania na myszy niż na wystawie kotów rasowych. Dla większości japońskich hodowców kot rasowy, to kot z ogonem np.: kot perski czy Maine Coon. Japoński bobtail postrzegany jest tak, jak u nas popularny dachowiec.
Bobtail to kot średniej wielkości, cichy, spokojny, oddany opiekunowi, o wadze od 2,5-4 kg, smukły, dobrze umięśniony, elegancki, ma pyszczek dość szeroki w kształcie trójkąta równobocznego, o lekko wystających kościach policzkowych. Uszy duże, szeroko rozstawione i osadzone wysoko na przedłużeniu linii policzków.
Oczy duże, owalne, nieco skośnie osadzone – za typowe uważa się pomarańczowe lub złociste, ale mogą być także niebieskie lub dwubarwne (jedno z oczu niebieskie); barwa oczu zależy od umaszczenia futra i za najbardziej typową uważa się złocistą lub miodową.
Nos długi i prosty. Tułów średniej wielkości, szczupły i muskularny, kończyny smukłe, tylne dłuższe od przednich.
Ogon to charakterystyczna cecha rasy. W odróżnieniu od manksa (bobtail nie jest z nim spokrewniony), u którego nastąpiła redukcja kręgów ogonowych (aż do całkowitego zaniku), bobtail ma jedynie zmniejszoną długość kości – są one spłaszczone i często zrośnięte, ale liczba kręgów nie uległa zmianie. Zazwyczaj ogon ma od 5 do 7 cm i jest kilkakrotnie skręcony, ale zdarzają się także ogony dłuższe (do 12 cm) lub krótsze i proste.
Sierść miękka i jedwabista, nie może być pluszowa; występuje niezbyt obfity podszerstek, włosy na ogonie są dłuższe niż na korpusie i skierowane w różne strony , co sprawia, że króciutki ogonek przypomina swoim wyglądem pompon lub rozetkę.
Najbardziej pożądana maść to czarno-rudo-biała zwana mike (tricolor), ale dopuszczalne jest także każde inne umaszczenie z wyjątkiem colorpoint (typu syjamskiego), liliowego i czekoladowego.
Amerykanie, którzy pierwsi tę rasę „odkryli” dla świata nazwali ją bobtail (obcięty ogon).
Kształt i długość ogona nie są przenoszone genetycznie i stanowią indywidualną cechą każdego osobnika. W hodowlach preferowane są ogonki krótkie, mocno pozałamywane lub poskręcane, skierowane do góry lub w bok.
Koty rasy japoński bobtail znane są od setek lat, a najstarsze ich wizerunki, malowane na jedwabiu, pochodzą z XV wieku, ale dopiero w latach 50. Japończycy wyselekcjonowali koty o dłuższych włosach i rozpoczęli hodowlę jako odrębną rasę kota. Część organizacji hodowlanych wpisała je pod nazwą Japanese Bobtail Longhair – Japoński Bobtail Długowłosy. Jednak FIFe nie uznaje tej odmiany za osobną rasę.
Inną popularną rasą kotów w Japonii jest uroczy munchkin . Charakteryzuje się krótkimi kończynami i długim futrem. Jest bardzo przyjazny i ciekawski. Szybko zdobył serca Japończyków.
W ostatnich latach koty są najbardziej popularnymi zwierzętami domowymi w Japonii. Japończycy lubią koty, można nawet powiedzieć, że społeczeństwo japońskie jest nimi zafascynowane.
Literackie dzieło sztuki, które zna każdy Japończyk, „Jestem kotem” (Wagahai-wa neko de aru) Natsume Sōseki, to słynna powieść opisująca rzeczywistość widzianą oczyma tytułowego kota. Opublikowana po raz pierwszy w 1905 roku, opowiada historię kota imieniem Natsuke, który jest narratorem.
Książka jest nie tylko fascynującą opowieścią o życiu kota, ale w mistrzowski sposób ukazuje świat oczami zwierzęcia, co pozwala czytelnikowi spojrzeć na codzienne sytuacje z nowej perspektywy. Jest portretem japońskiego społeczeństwa i ludzkiej natury.
To arcydzieło, które pozostaje aktualne i inspirujące nawet po ponad stu latach od swojego powstania. W księgarniach japońskich można znaleźć wiele tytułów książek, komiksów, słowników, a nawet przepisów kulinarnych itp. z rysunkami kotów, bądź pisanych „kocim językiem”. Najwyraźniej moda na koty w Japonii nie przemija.
Od kilku lat liczba hodowanych w domach kotów przewyższyła liczbę psów, podobno kotów jest około 10 milionów. W Japonii są też tak zwane kocie wyspy „nekojima”, na których żyje wiele kotów, czasem nawet więcej niż ludzi. W ostatnich latach wielu młodych Japończyków jeździ tam tylko po to, żeby pooglądać wyspiarskie dzikie koty. Przykładowe kocie wyspy to Enoshima w prefekturze Kanagawa, gdzie na około 400 mieszkańców przypada blisko 1000 kotów, Manabeshima w prefekturze Okayama, Heigunjima w prefekturze Yamaguchi, Ainoshima w prefekturze Fukuoka, Aoshima w prefekturze Ehime, gdzie obecnie żyje zaledwie około 15 mieszkańców i 100 kotów. Takich wysp jest dużo więcej. Znamienne jest, że koty nie żyją tam przez przypadek czy wygnane, mieszkańcy dbają o nie. Wprowadza się na wyspach regulamin zachowania i postępowania ludzi, zakazuje śmiecenia – wszystko po to, by chronić koty.
Warto również wspomnieć o popularności kawiarni z kotami w roli głównej , gdzie można spędzić czas z futrzanymi przyjaciółmi. To doskonałe miejsce dla miłośników kotów, którzy zapracowani, w wolnej chwili, chcą się zrelaksować i poczuć jak w domu. Goście popijając kawę czy inny napój, mogą jednocześnie pobawić się z kotami, pogłaskać, sfotografować i nakarmić. Koty zazwyczaj chodzą w nich swobodnie i korzystają z przygotowanych dla nich atrakcji do wspinania i zabawy. W 2005 roku takich kawiarenek było w Japonii kilka, teraz zaś jest ich ponad 300. Każda z nich stara się czymś wyróżniać, aby przyciągać klientów.
Podobno w okresie Edo Japończycy orientowali się, która jest godzina i jaka jest pora dnia po oczach kotów, tj. po wielkości ich źrenic. Warunkiem była oczywiście ładna pogoda i świecące słońce. Koty fascynowały ludzi także możliwością widzenia w ciemności.
Koty były także powodem do strachu. Japończycy wierzyli, że kot, który długo żyje, może zamienić się w ducha-potwora nekomata. Miał on sprowadzać nieszczęście i klątwę na swoją ofiarę. Cechą charakterystyczną takich kotów był rozdwojony ogon. Legenda o złym kocie z rozdwojonym ogonem przyszła do Japonii z Chin. Japończycy zaczęli się bać kotów o długich ogonach i preferowali te azjatyckie krótkoogonowe. Wierzyli, że kot, który od urodzenia nie ma ogona, nie zamieni się na starość w potwora.
W dzisiejszych czasach kotów bezogonowych i krótkoogonowych jest stosunkowo niewiele, choć są wciąż widoczne, ponieważ napłynęły nowe gatunki z całego świata. Niewielu Japończyków decyduje się na zakup dorosłego już zwierzęcia. Kotki mają być przecież śliczne, nieporadne i „kawaii”.
Japończycy kontrolują rozród dzikich zwierząt. Stowarzyszenia działające na zlecenie samorządu każdej dzielnicy w mieście wyłapują koty i sterylizują je. Następnie oznacza się je poprzez ucięcie koniuszka ucha i wypuszcza do środowiska, skąd je wcześniej wzięto.
Problemem jest brak jedności społecznej co do tego, czy dzikim kotom należy pomagać poprzez dokarmianie. Przeciwnicy twierdzą, że przez dokarmianie dzikich kotów odbiera się im (kotom) godność. Koty są przecież wolne, chodzą swoimi drogami i nie należy uzależniać ich od człowieka. Oby im się tylko ogony nie rozdwajały!
Z okna mojego mieszania obserwowałam kobietę, która dokarmiała okoliczne dzikie koty. Wystawiała jedzenie w miseczkach obok swojego domu, na mało uczęszczanej ulicy. Zawsze były punktualne tak że można było regulować zegarki. A na poobiednią sjestę układały się na okolicznych samochodach w pozycjach negujących grawitację. Lubiłam je obserwować. Raz zaskoczył mnie bliżej nieokreślony dźwięk dobiegający zza okna. Wyjrzałam. Na parapecie za szybą leżał kotek i zmagał się z czkawką. Łasuch.

