Dzisiejszy temat to – Eden „Nago Paradise”
Historia tego ogrodu sięga w głąb czasu, rozpoczynając się jako mała prywatna kolekcja roślin. Dzięki pasji założyciela, który miał nieodparte zamiłowanie do botaniki, kolekcja ta rosła i rozrosła się przez lata. Dziś stała się prawdziwym skarbem dla mieszkańców Okinawy i odwiedzających z całego świata.
W ogrodzie zostało zebrane ponad 2 000 gatunków roślin, w tym wiele endemicznych.
Przechadzając się po ścieżkach ogrodu poznajemy różne ekosystemy prezentujące różnorodność krajobrazów Okinawy. Od bujnych lasów deszczowych, po otwarte polany – każde miejsce ma swoją specyficzną florę, która oczarowuje nas kształtami, kolorami i zapachami.
Jednym z największych skarbów Ogrodu Botanicznego „Nago Paradise” jest kolekcja egzotycznych orchidei. Te delikatne i eleganckie kwiaty, które rosną tu w obfitości, są prawdziwym hołdem dla piękna natury. Ich różnorodność i niezwykłe barwy przyciągają entuzjastów, ogrodników-amatorów, a także naukowców z całego świata.
Warto zwrócić uwagę na stuletnie drzewa, które przywodzą na myśl tajemnicze legendy i historię Okinawy. Ich majestatyczne korony i pnie o niezwykłej korze stanowią niezapomniane tło dla spacerów i refleksji. „Nago Paradise” to „must-see” dla wszystkich podróżników, pasjonatów botaniki i miłośników piękna.
Trafiłam do raju, a konkretniej do ogrodu botanicznego o nazwie „Nago Paradise”. Miasto Nago słynie z wielu turystycznych atrakcji, ale „Paradise” to miejsce szczególne . Wyobraźcie sobie schody ruchome w ogrodzie, które wiozą cię do wyżej położonej jego części. Ogród „Paradise” podzielony jest na obszary , każdy z inną roślinnością, drzewa o kwiatach przypominających lilie, czy inne obciążone egzotycznymi owocami, czy orzechami, wiecznie zielone zarośla, niskie krzewy, lasy bambusowe, bananowce, czy iglaste i lasy tropikalne. Koloru dodają ogromne, bajecznie kolorowe kwiaty hibiskusa. Jest też roślina spokrewniona z bananem, która stała się głównym bohaterem hymnu Okinawy ” Bashyofu „. Wokół, roślinne aromaty, krystaliczne powietrze. Największym zaskoczeniem była jednak wszem rozbrzmiewająca muzyka klasyczna, w każdym zakątku inna . Tu Mozart, tam Bach a może trochę Vivaldiego. Przyznacie, że pomysł intrygujący , a obserwacja jaki wpływ na rośliny może mieć muzyka, wydaje się fascynująca. Nago Paradise – zbitka słów dla Polaka wywołująca szersze skojarzenia, bo jak chodziło się w raju – nago. Gdyby ktoś zapytał, ja byłam ubrana.
Szukałam w przewodnikach, nie znalazłam, a szkoda.

