felieton

Witajcie Leniwce kawa gotowa ? 108 Dzisiejszy temat to – Yobidashi – aktorzy drugiego planu Rzecz o Sumo

Rzecz o Sumo

Sześć razy co roku w miesiącach nieparzystych, odbywają się w Japonii turnieje o nazwie honbasho lub w skrócie basho – to turnieje Sumo. Trzy spośród nich rozgrywane są w Tokio (styczeń, maj, wrzesień), natomiast pozostałe w Osace (marzec), Nagoi (lipiec) oraz w Fukuoce (listopad). Każdy turniej trwa15 kolejnych dni. Zawodnicy dwóch najwyższych dywizji toczą jedną walkę dziennie (w sumie 15 walk) w godzinach popołudniowych, natomiast zawodnicy niższych, po 7 walk w godzinach przedpołudniowych. O aktualnym miejscu zapaśnika w rankingu decyduje wynik uzyskany w turnieju.

Zanim jednak Gwiazdy Sumo staną w świetle reflektorów, sztab ludzi przygotowuje miejsce walk, a później uczestniczy w szeregu prac pomocniczych. To aktorzy drugiego planu, których nie widać, choć bez ich pracy, nic by się nie udało.

Zaczynamy od areny (dohyo). Przed każdym turniejem, dohyo budowane jest od początku. W tym celu dowożone jest wiele ton gliny. Najpierw glinę ubija się ręcznie za pomocą drewnianych ubijaków, by tworzyła zwartą płaszczyznę, a później kształtuje jej ostateczny wygląd. Na płaszczyźnie umieszcza się słomiany okrąg, przyszłe pole walk.

Po zakończeniu budowy, Yobidashi przejmują inne zadania. Część z nich wykrzykuje imiona zapaśników przed każdą walką, ktoś uderza w dwa kawałki drewna, by zasygnalizować początek kolejnej walki, kilku paraduje wokół dohyo z banerami przedstawiającymi nazwiska sponsorów, którzy ufundowali nagrody, inni dbają o to, by nie zabrakło soli, wody do oczyszczenia ust i serwetek do ich zasłonięcia, kiedy zawodnik się jej pozbywa. Gdy skończą się walki wchodzą pracownicy z miotłami, by oczyścić dohyo, to Yobidashi – niewidoczni aktorzy drugiego planu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *