Rozpoczynają się Święta Wielkiej Nocy.
Tradycyjne przekazy oraz badania naukowe wskazują, że Jezus Chrystus – był postacią historyczną, został ukrzyżowany i pogrzebany w Jerozolimie . Jego zmartwychwstanie i wniebowstąpienie są centralnymi elementami wiary chrześcijańskiej.
Tymczasem Wioska Shingō położona w północno-wschodniej części japońskiej wyspy Honsiu jest znana z przekazów, według których Jezus przybył do Japonii, gdzie przyjął nowe imię – Daitenku Taro Jurai, ożenił się z japońską kobietą o imieniu Miyuko, i doczekali się trzech córek .
Jezus żył w Japonii do 106 roku życia, a jego grób znajduje się na wzgórzu w Shingō. Obok jest również grób jego brata Isukiri, który miał zostać ukrzyżowany zamiast Jezusa.
Do Shingo można dojechać w ciągu trzech godzin Shinkansenem z Tokyo na północ do prefektury Aomori. Wioska jest oddalona zdecydowanie od cywilizacji. Zimą gdy spadnie dużo śniegu mogą być problemy z dotarciem. Co roku latem, organizowane jest święto Jezusa Chrystusa . Zawsze przypada na pierwszą niedzielę czerwca. Zaskoczyć może fakt, że jest to uroczystość państwowa. Przybywają delegacje rządu japońskiego i przedstawiciele prefektury Aomori, mnisi buddyjscy i zakonnicy kościoła chrześcijańskiego. Wszyscy są odświętnie ubrani. Atmosfera podniosła. W tym czasie starsze kobiety tańczą wokół grobu i śpiewają świętą pieśń, której słowa nie przypominają języka japońskiego. Dr. Tomasz Chałko (tłumacz książki „Misja” Michaela De Marquette) odwiedził Shingo. Zapytał jednego z mieszkańców co wie na temat treści pieśni. Odpowiedział : ” jest to połączenie hebrajskiego z aramejskim – językiem Jezusa, a tekst przetłumaczony brzmi ” jestem Joshua syn Thjehooby „. W pieśni wyraźnie powtarza się słowo Thjehooba . To nazwa planety o której przeczytacie w książce „Misja”.
W wiosce mieszkańcy używają słów hebrajskich.
Po części oficjalnej i trwającym około 10 minut tańcu , kobiety przechodzą na plac przed przypominającym kościół muzeum , wszyscy razem ponownie tworzą krąg , tańczą , śpiewają świętą pieśń i rozchodzą się. W jednej chwili plac pustoszeje. To nie jest miejsce turystyczne nastawione na zarobek. Nie ma straganów z pamiątkami , czy smakołykami. To miejsce kultu.
W innej wersji historii życia Jezusa niektórzy twierdzą , że spędził on 8 lat w klasztorze w Tybecie , a następnie 12 lat w Japonii. W Shingo pochowany jest jedynie kosmyk włosów brata Isukiri , który według przekazów stracił życie w Indiach w Kaszmirze jako Jezus i jako Jezus został pochowany.
Według Japończyków był to drugi pobyt Jezusa Chrystusa w Japonii. Po raz pierwszy przyjechał tu gdy miał 21 lat i przez 12 lat pobierał różne nauki, potem wrócił do Judei . Tam za swoją działalność religijną został skazany na śmierć. Jego miejsce na krzyżu według legendy zajął jego młodszy brat Isukiri . Jezus opuścił Judeę , po wielu latach dotarł do Japonii gdzie osiadł w miejscowości Shingo. Obok chrześcijańskiego Krzyża przy grobie znajduje się niewielka kapliczka Shinto (można pomodlić się za Jezusa w obrządku Shinto) , a także tablica ufundowana 6 czerwca 2004 roku przez ambasadora Izraela w Japonii Eli Kohana jako upamiętnienie przyjaźni pomiędzy Shingo i Jerozolimą. Ambasador przyjechał na grób Chrystusa. Wioska pośrodku niczego została uznana przez Izrael. Obok grobu znajduje się też mały kamień z napisem Arigatou Gozaimasu („dziękuję” po japońsku) w ramach podziękowań za to, że Jezus przybył tutaj i żył pośród mieszkańców tego miasta. Poniżej miejsca grobu znajduje się muzeum (nie można robić zdjęć) w którym przedstawiono w jaki sposób Jezus tu się znalazł. Niestety wszystko po japońsku. Przedstawione są różne fakty , jaki wpływ miały obyczaje hebrajskie na wioskę , na przykład , że nazywała się wcześniej heraj , słowo pochodzące od hebraj czyli z hebrajskiego. Inny pozostały zwyczaj polega na na kreśleniu znaku Krzyża na czole dziecka gdy po raz pierwszy opuszcza dom . Japonka pokazując jak to zrobić na własnym czole , rozpoczęła od poziomej kreski co wywołało u mnie wewnętrzną niezgodę. Znalazłam tego dwa powody. Pierwszy : jest wyznawczynią innej religii. Drugi : kiedy kreślisz znaki kanji zawsze zaczynasz od kresek poziomych.
Wpływy obyczajów hebrajskich widoczne są w strojach dziecięcych ozdobionych w okolicy kołnierza gwiazdą Dawida , a także w strojach rolników , przypominających ubrania starożytnych pasterzy z regionu Palestyny. Istnieje podejrzenie że przywędrował tutaj ktoś z tamtego regionu , być może dotarł do Japonii jakiś hebrajczyk…?
Według badań w języku japońskim występuje aż 3000 słów podobnych do słów hebrajskich. Niektóre brzmią i znaczą dokładnie to samo. Na przykład słowo” horobu” w obu językach oznacza upadek , a ” nikumu” znaczy nienawidzić. W muzeum jest wiele tabliczek z napisem UFO-reszta po japońsku sugerujących, że miejsce odwiedzają kosmici. Być może ma a to związek z planetą Thjehooba…?
W Indiach, w regionie Kaszmiru, znajduje się miejsce, które niektórzy uważają za grób Jezusa Chrystusa. Znane jest jako Roza Bal i znajduje się w dzielnicy Khanyar w mieście Srinagar. Roza Bal jest mauzoleum, które według lokalnej tradycji jest miejscem spoczynku Yuz Asafa, postaci, którą niektórzy utożsamiają z Jezusem.
Teoria ta, choć kontrowersyjna i nieuznawana przez główne nurty chrześcijaństwa, zyskała pewną popularność dzięki książkom i badaniom autorów takich jak Mirza Ghulam Ahmad, założyciela ruchu Ahmadiyya, oraz późniejszym pisarzom i badaczom. Według niej, Jezus miał przeżyć ukrzyżowanie, a następnie udać się na Wschód, gdzie spędził resztę życia nauczając i ostatecznie zmarł w Kaszmirze.
Roza Bal jest miejscem odwiedzanym zarówno przez turystów, jak i przez tych, którzy wierzą w tę alternatywną historię życia Jezusa. Jednakże, dla wielu historyków i teologów, teoria ta pozostaje spekulacją bez solidnych dowodów historycznych. Mimo to, miejsce to przyciąga uwagę ze względu na swoją tajemniczość i kulturowe znaczenie w regionie.
Opisane tu historie trudno uporządkować, jeszcze trudniej poddać logicznym osądom.
Pozostawiam to czytelnikom.
Możliwe, że Jezus tu umarł, ale bardziej prawdopodobne jest, że te groby należą do misjonarzy z 16 wieku kiedy chrześcijańscy ewangeliści z Europy wyruszali do Japonii, aż do 1614, kiedy Szogun zakazał chrześcijaństwa w kraju.
Ci, którzy nie zrezygnowali ze swojej wiary byli torturowani, pozbawiani głów, albo paleni na stosach, jako przestroga dla innych.
Wyznawcy ukrywali się przez ponad 200 lat skupiając się w małych społecznościach rozrzuconych po kraju, aż do Restauracji Meiji, podczas której znowu wprowadzono wolność wyznania. Dzisiaj około 1% mieszkańców Japonii identyfikuje się jako chrześcijanie.
Odległość od cywilizacji może tłumaczyć w jaki sposób Shingo utrzymało więź z chrześcijaństwem nawet po tych wszystkich latach.
Ta historia ulokowana w małej mieścinie w japońskich górach, brzmi dosyć mistycznie.
Shingo „wioskę pośrodku niczego” odwiedza rocznie około 20 tys. osób.
powiązane odc. 8 , 127

