felieton

Cześć Leniwce kawa gotowa ? 26 dzisiejszy temat to – japoński dla mocno niezaawansowanych

Z góry przepraszam wszystkich lingwistów , że mocno uproszczę ich ciężką pracę, zakładam jednak, że większość osób niezagłębiająca się w arkana językowe otrzyma tu prosty, esencjonalny wykład na temat zasad, jakie obowiązują w wymowie japońskiej.
Nauczyłam się japońskiego na poziomie komunikatywnym chłonąc kolejne słówka i zwroty jak zapamiętuje je małe dziecko. Po czasie wyszło nawet, że nieświadomie używam słów regionalnych, nie z metropolii. Wywołało to we mnie raczej rozbawienie niż zmartwienie, bo każdy Polak wie, że jeśli chce się porozumieć z drugim człowiekiem, to na pewno się uda. Wieża Babel mocno pokrzyżowała nam plany, ale mamy ręce, kartkę, długopis, a teraz po prostu translator w smartphonie i problem znika. Wracam jednak do tematu.
Zasady wymowy międzynarodowej transkrypcji języka japońskiego stosowanej w niniejszym wydaniu: sh – czy­ taj ś, eh – ć, ts – c, j – dź, z – dz, y – j; kreska nad samogłoską oznacza, że mamy do czynienia z tzw. długą samogłoską i , że wymawia się ją podwójnie, np. 6 = oo, il .= uu.
Mam zawsze z tym problem.

Moja wersja brzmi tak:
Wymowa słów w języku japońskim opiera się na klasycznym systemie samogłoskowym, który ma pięć podstawowych dźwięków: a, i, u, e, o. Polak nie ma z tym żadnych problemów. Np. słowo sayonara do widzenia- czytamy sajonara bo 'y’ czyt. jak 'j’ Japończycy nie mają w swoim języku naszych szeleszczących sz,cz,ż, a wszystko brzmi miękko si, ci, dzi, dlatego od dziś zapomnijcie o polskim suszi a wprowadzcie japońskie susi. W zapisie sushi – sh- zamieniamy na si. Ze znajomych nam dźwięków w japońskim występuje natomiast polskie „dż” np. Junko które czyt. Dżunko.
Kolejnym błędem, który nieświadomie popełniamy to japońskie 'w’ . Kawasaki które czytamy Kałasaki, a Kurosawa czytamy Kurosała. np. Mazda wymawiamy Macuda, a Mitsubishi Mitsubisi co oznacza’ Trzy diamenty’ ukryte w logo firmy . Dla Japończyków polskie 'W’ jest zadaniem karkołomnym, wręcz niewykonalnym, zastępują je głoską 'B’ dlatego w słowie Ewa usłyszycie 'b’ Eba. Mimo podejmowanych starań przy każdej próbie akcentują 'Ba’, nie ma szans na 'Wa’. Nasze polskie 'L’ Japończyk wymówi 'er’ a w zasadzie 'eru’, bo na końcu zawsze znajdzie się samogłoska. My z kolei mamy problem z japońskim 'R’, które powstaje w japońskim gardle chyba po kontakcie języka z migdałkami. „R” jest w japońskim lekko albo całkowicie bezdźwięczne. Nie udało mi się tego nigdy osiągnąć. Ponieważ większość sylab w japońskim składa się z prostej kombinacji spółgłoski i samogłoski, wymowa jest łatwa do opanowania. Warto również pamiętać, że w japońskim niektóre samogłoski mogą być przedłużane, co wpływa na ich znaczenie. Na przykład słowo „hashi” może oznaczać zarówno „most”, jak i „pałeczki do jedzenia Oprócz subtelnej różnicy w wymowie słowa te są zapisywane różnymi znakami, ale o tym będzie później, a i nie zdziwcie się jeśli usłyszycie , to niekoniecznie informacja dla muzyków, że najlepszym kompozytorem jest oczywiście ….BACHA co może brzmieć wielowątkowo. cdn.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *