felieton

Cześć Leniwce kawa gotowa ? 17 Dzisiejszy temat – księżniczka Aiko

Naruhito i jego żona Masako doczekali się tylko jednego dziecka, 21-letniej dziś księżniczki Aiko. Aiko, księżniczka Toshi (jap. 敬宮愛子内親王 Toshi-no-miya Aiko Naishinnō; ur. 1 grudnia 2001 Wpędzona w poczucie winy za urodzenie dziewczynki Masako, nie wytrzymała presji – wkrótce po porodzie przeszła poważne załamanie nerwowe. Mała Aiko, zwana też księżniczką Toshi, dorastała w poczuciu, że nie jest dość dobra. Żyła w złotej klatce – nie mogła nawet wyjść z koleżankami na zakupy. Na jej twarzy rzadko gościł uśmiech. Gdy nie pojawiał się męski potomek, księżniczkę przygotowywano na ewentualne przejęcie tronu. Większość Japończyków deklaruje, że nie miałaby nic przeciwko kobiecie na tronie, szczególnie że władca w Japonii pełni jedynie funkcję reprezentacyjną. W międzyczasie 6 września 2006 na świat przyszedł książę Hisahito, potomek księcia Akishino, brata cesarza Narihito. Ma obecnie 17 lat. To on jest typowany na przyszłego władcę. Nie zmienia to faktu, że jeśli Aiko zechce zachować cesarski tytuł i związane z nim korzyści finansowe i przywileje, nie może wyjść za mężczyznę niepochodzącego z rodziny królewskiej. Problem w tym, że młodych szlachciców czy książąt w Japonii praktycznie nie ma. Aiko stoi więc przed trudnym wyborem – albo wyjdzie za zwykłego śmiertelnika i zrzeknie się tytułu, albo będzie żyć na dworze samotnie. Książę Akishino i jego żona, księżna Kiko, oprócz wyczekanego syna Hisahito, mają jeszcze dwie córki – księżniczki Mako i Kako. Trzy lata temu Japonią wstrząsnęła wieść o tym, że pierwsza z nich zaręczyła się z kolegą ze studiów o imieniu Kei .

Kei Komuro uczestniczył wówczas w kampanii turystycznej „Prince of the Sea” („Książę Morza”) dla miasta Fujisawa. Ślub, zaplanowany pierwotnie na 2018 r., kilkakrotnie przekładano i nadal się on nie odbył. W 2020 r. ojciec Mako udzielił co prawda małżeństwu błogosławieństwa, ale przypomniał, że zakochani, którzy mają po 29 lat, nie uzyskali jeszcze poparcia dla sformalizowania związku sceptycznej części japońskiego społeczeństwa. A to z kieszeni podatników wypłacane jest 100 mln jenów posagu dla Mako – jedyny majątek, z jakim opuści pałac. Otrzyma go tylko wówczas, kiedy zrzeknie się tytułu cesarskiego i zacznie żyć jak zwyczajna obywatelka Japonii.

Mako deklaruje, że Komuro jest miłością jej życia. Podkreśla, że jest gotowa zrzec się dla niego tytułu, majątku i zaszczytów. Zrobiły tak już w 2005 r. księżniczka Sayako, jedyna córka cesarza Akihito, która wyszła za urzędnika banku, oraz księżniczka Noriko, córka nieżyjącego już kuzyna cesarza księcia Takamado, wychodząc w 2014 r. za najstarszego syna głównego kapłana świątyni Izumo Taisha z prefektury Shimane. Przekładany parokrotnie ślub wzbudził spekulacje – zwłoka miała być związana z zamieszczoną w tabloidach krytyką odnośnie pochodzenia narzeczonego księżniczki Mako.

Niekorzystne dla Mako jest to, że matka Komuro ma długi. Dopóki ich nie spłaci, ślub nie może się odbyć. Jeśli ślub się odbędzie, następców tronu będzie jeszcze mniej. A presja wywierana na pozostałych młodych członkiniach – Aiko i młodszej siostrze Mako, absolwentce psychologii księżniczce Kako, będzie jeszcze większa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *