felieton

Witajcie Leniwce kawa gotowa ? 129 Dzisiejszy temat to – Kaligrafia w dobie smartfonów

Japończycy uważają, że nauka japońskiego pisma bez kaligrafii jest niemożliwa. Kaligrafia w Japonii polega na stawianiu, w odpowiedniej kolejności, kresek, proporcjach znaków i pamięci mięśniowej. Ma nauczyć też pokory, skupienia i dyscypliny. Nauka pisania tradycyjnym pędzlem zaczyna się już w trzeciej klasie szkoły podstawowej, a w liceum można wybrać zajęcia kaligrafii w ramach klas artystycznych obok gry na instrumencie, czy rysunku.

Ilość znaków kanji jest ogromna, może wynosić nawet 50 tys. Wszystkie-znają tylko nieliczni. Po II wojnie światowej Ministerstwo Edukacji Japonii opracowało oficjalną listę Jōyō kanji-hyō, która określa znaki używane powszechnie. Obecnie na liście znajduje się 2136 znaków, z których pierwsze 1026 dzieci poznają w szkołach podstawowych.

Sztuka kaligrafii, nazywana shodō („droga pisma”) jest kluczowym składnikiem japońskiego piśmiennictwa. W przeciwieństwie do zachodniej kaligrafii, która polega głównie na estetyce pisania, shodō łączy w sobie filozofię i sztukę. Istotne jest nie tylko samo pisanie, lecz także stan ducha piszącego, który próbuje wyrazić swoje emocje pociągnięciem pędzla. Do kaligrafii używa się bowiem pędzla i tuszu. Pisanie odbywa się na specjalnym papierze czerpanym.
Nie ma możliwości poprawienia błędu, dlatego wymaga to dużej uważności.

Świat nie stoi jednak w miejscu, a człowiek szuka wciąż rozwiązań ułatwiających życie.
Wiele osób zastanawia się zapewne, jak wygląda pisanie po japońsku na komputerze, w jaki sposób można wprowadzić tyle różnych znaków i symboli? Niektórzy być może, wyobrażają sobie ogromną klawiaturę z tysiącami znaków. Tak rzeczywiście wyglądały pierwsze maszyny do pisania przed kilkudziesięciu laty. Pisanie na takich urządzeniach było bardzo kłopotliwe, pracochłonne i wymagało odpowiedniego treningu. Postęp techniki sprawił jednak, że dziś pisanie po japońsku jest równie proste jak po polsku. Klawiatura w japońskim komputerze ma niemal identyczny układ
i prawie taką samą liczbę klawiszy jak w polskim. Tekst wprowadza się za pomocą alfabetu łacińskiego, zamienianego przez odpowiedni program na hiraganę (jeden z alfabetów japońskich) . Naciśnięcie spacji pozwala zamienić niektóre wyrazy z hiragany na kanji (chińskie znaki zaadaptowane przez Japonię).
A jak to wygląda w erze smartfonów ?
Zgodnie z badaniem przeprowadzonym w Japonii, system predykcyjnego rozpoznawania tekstu w japońskich telefonach komórkowych zyskuje coraz większą popularność w porównaniu do tradycyjnych słowników kanji. Znaki kanji są bardzo złożone , co sprawia, że wiele osób, zwłaszcza młodszych, sięga po telefony komórkowe, aby sprawdzić ich poprawne pisanie. System ten wymaga jedynie znajomości wymowy danego znaku, co sprawia, że jest bardzo łatwy w obsłudze.
Poprzez kolejne naciśnięcia klawiszy wprowadzamy poszczególne znaki hiragany (zwykle pod jednym klawiszem mieści się pięć sylab kanji ).
Naciśnięcie innego klawisza zamienia część hiragany na właściwe kanji. Japońskie komórki mają też bardzo dobrze rozbudowaną funkcję słownika – wystarczy wprowadzić jedną sylabę,
a pojawi się cała lista propozycji najczęściej używanych wyrażeń.
Dla młodego pokolenia kanji stało się raczej czymś do wpisywania na klawiaturze niż pisania ręcznie. W grupie wiekowej poniżej 30 lat aż 80% użytkowników korzysta z tej nowoczesnej metody sprawdzania znaków kanji. Według japońskiego rządu istnieje obawa, że umiejętność poprawnego pisania ręcznego kanji może całkowicie zaniknąć w przyszłych pokoleniach.
Współczesna Japonia zmaga się z problemem wtórnego analfabetyzmu, spowodowanym coraz mniejszą liczbą osób potrafiących pisać ręcznie. Wielu Japończyków polega na komputerach i telefonach komórkowych do pisania, co sprawia, że tracą umiejętność zapisywania znaków. Zjawisko to nazywane jest „amnezją kanji spowodowaną zależnością od sprzętu informatycznego”. Nawet b. premier Taro Aso miał problemy z czytaniem kanji podczas publicznych wystąpień.
Według sondażu Agencji Spraw Kulturalnych z 2022 roku, aż 90 proc. badanych Japończyków zgłosiło spadek umiejętności pisania odręcznego, a blisko 1/3 stwierdziła, że rzadko ma okazję czytać zdania zapisane w kanji.
Jest jednak nadzieja, bo sztuka kaligrafii ma wciąż swoich zwolenników. Spotkania kakizome, zwane również „pierwszym zapisem”, gromadzą ludzi w różnym wieku – od uczniów po emerytów. Coroczny konkurs kakizome, odbywający się w hali Nippon Budokan, przyciąga wielu uczestników, którzy prezentują co roku ponad 15 tysięcy prac. Tradycyjną kaligrafię można również zobaczyć w świątyniach buddyjskich oraz shintoistycznych. Sztuka kaligrafii jest niezwykle ważna i nieodłączna dla Japonii . Wraz z rozwojem języka japońskiego powstały także sylabariusze hiragana i katakana. Istnieją trzy główne style kaligrafii japońskiej – kaisho, gyosho i sosho, z których każdy ma swoje własne cechy i techniki.
W latach 70. XX wieku zbuntowani nastolatkowie wprowadzili zmiany w sposobie pisania, co dało początek ruchowi kawaii, czyli japońskiemu punkowi, rozpoznawanemu na całym świecie.
Zamiast tradycyjnych tabliczek i grubych pociągnięć pędzla, zaczęto używać kolorowych długopisów i cienkich ołówków, dodając do tego różne ozdoby jak gwiazdki, serca czy emotikony. Choć wiele szkół dezaprobowało ten „słodki” styl pisma, szybko znalazł on swoje miejsce w komiksach, reklamach i produktach dla dzieci.
Językoznawca Kazuna Yamane, badając rozwój tego stylu w latach 80., określił go jako „anomalię pisma odręcznego nastolatek”. Ten nietypowy styl wywarł jednak silny wpływ na japońską popkulturę, inspirując kolejne pokolenia twórców mang, filmów animowanych i artystów. Dzisiaj trudno sobie wyobrazić Japonię bez charakterystycznej „uroczej” estetyki, obecnej nie tylko w sklepach i księgarniach, ale także w materiałach graficznych prestiżowych wydarzeń oraz na stronach internetowych lokalnych organizacji turystycznych.
Pomimo że dla wielu Japończyków, kaligrafia kojarzy się głównie z uroczystościami i szkolnymi wspomnieniami, nadal pozostaje ważnym elementem promocji kultury japońskiej.
Zmiany w sposobie pisania i czytania znaków wpływają również na naukę języka japońskiego na Zachodzie, gdzie coraz więcej osób decyduje się łączyć ją z nauką kaligrafii. To pokazuje, że pomimo postępującej cyfryzacji, tradycyjne formy sztuki i piśmiennictwa nadal mają swoje miejsce i znaczenie.
Nie zatrzymamy rozwoju cywilizacji, smartfonów czy SI, ważne jest jednak by nie wyłączyć naszego myślenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *