felieton

Witajcie Leniwce kawa gotowa ? 14 Dziś na chwilę cofniemy się do 2002 roku

W dniach 9-13 lipca 2002 roku na zaproszenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego z wizytą oficjalną przybędą do Polski Ich Cesarskie Moście Cesarz Japonii Akihito i Cesarzowa Japonii Michiko. Podczas trwania wizyty Ich Cesarskie Moście Cesarz i Cesarzowa Japonii odwiedzą Warszawę i Kraków, spotkają się z Prezydentem RP i Małżonką Prezydenta RP, Premierem, oraz Marszałkami Sejmu i Senatu RP. W Krakowie Ich Cesarskie Moście złożą wizytę na Uniwersytecie Jagiellońskim, na Wawelu oraz w Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej.Takie informacje podała strona prezydenta.

Prezydent Aleksander Kwaśniewski z małżonką oficjalnie powitali na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego goszczących w naszym kraju cesarza Japonii Akihito i cesarzową Michiko. Następnie cesarz Japonii złożył wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie.

Uroczystość odbyła się w asyście Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego. Prezydent i cesarz dokonali przeglądu Kompanii. Orkiestra wojskowa odegrała japoński i polski hymn.
Cesarz ubrany był w ciemny garnitur, a cesarzowa w biało-czarną garsonkę i biały kapelusz. Polski prezydent był w ciemnym garniturze, a Jolanta Kwaśniewska w kremowym kostiumie.
Wśród witających japońskich gości byli m.in.: premier Leszek Miller, ministrowie z Kancelarii Prezydenta, przedstawiciele korpusu dyplomatycznego akredytowanego w Polsce oraz władze miasta.

Ich Cesarskie Moście, Cesarz Akihito i Cesarzowa Michiko przebywali w Polsce z oficjalną wizytą. Oprócz Polski para cesarska odwiedziła także Węgry, Austrię i Czechy. Była to pierwsza wizyta Pary Cesarskiej w każdym z tych krajów.
To pierwsza w naszej historii wizyta japońskiego cesarza, a zarazem – ostatnia. Panujący cesarz nigdy nie odwiedza tego samego kraju dwa razy Wizyta japońskiej pary miała charakter wyłącznie kurtuazyjny. Strona polska liczyła, że dzięki tej wizycie wzrośnie zainteresowanie Japończyków naszym krajem. Ci, którzy spodziewali się po wizycie niesłychanej egzotyki, mogli poczuć się rozczarowani. Cesarz i cesarzowa sprawiali wrażenie niezwykle skromnych i miłych ludzi. Oprócz momentu przywitania ubrani byli po europejsku.
Sporym dysonansem okazał się być niestety strój pani premierowej Miller na który wylała się fala krytyki
Fason sukienki pani premierowej nie wyróżniał się niczym specjalnym, jednak nie wpisywała się w zasady etykiety dyplomatycznej. Uwagę przyciągały nadrukowane napisy – „sexy”, „love”, „cute”, „romance” „pink” i „pretty”. Cóż zabrakło doradcy. Na tym stanowisku trzeba dbać o wizerunek .Premier skwitował zajście jednym zdaniem – ” No przecież nie rozwiodę się z żoną z powodu sukienki”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *