felieton

Witajcie Leniwce kawa gotowa ? 156 Dzisiejszy temat to – Co przyniesie technologiczna przyszłość

Czy pamiętacie Droida R2-D2 i robota C-3PO z „Gwiezdnych wojen” ?

Premiera filmu odbyła się w 25 maja 1977 roku. To wtedy po raz pierwszy cały świat poznał budzące sympatię inteligentne maszyny.

Od tamtej pory naukowcy wytężają umysły poszukując coraz to lepszych rozwiązań.

Japonia odgrywa tu ważną rolę słynąc z innowacyjności i zaawansowanych technologii. Od lat japońscy inżynierowie pracują nad budową inteligentnych maszyn, które pomagają ludziom w pracy, nauce czy domowych czynnościach. Badacze szukają wciąż nowych miejsc zastosowania robotów. Pierwsze roboty pojawiły się w Japonii w latach 70. XX wieku. Od tego czasu technologia zrobiła ogromny postęp. Obecnie roboty można spotkać praktycznie wszędzie – na lotniskach, w fabrykach, szpitalach, restauracjach a nawet sadzące ryż na polach. Japończycy wykorzystują je do montażu samochodów, prowadzenia zajęć edukacyjnych a nawet do opieki nad osobami starszymi. Japońscy naukowcy podkreślają, że celem jest wspieranie człowieka a nie zastąpienie ludzi przez roboty, . Dzięki robotom Japonia staje się światowym liderem w technologii i automatyzacji procesów produkcyjnych, co pozwala firmom zwiększyć wydajność i obniżyć koszty. Roboty są wykorzystywane do badań naukowych, eksploracji kosmosu i ratowania ludzi w sytuacjach kryzysowych np. w czasie pandemii zastępując pielęgniarkę w mierzeniu temperatury pacjenta lub podaniu mu leków. Japonia zaskoczyła świat wykorzystaniem robotów do obsługiwania gości w hotelach i kawiarniach np: roboty wskazują miejsce gdzie mamy usiąść a inne roboty – kelnerki, z elegancją, przynoszą napoje i przekąski. Obsługa jest szybka i efektywna. W hotelach roboty odgrywają coraz większą rolę. Nie dziwi już recepcja obsługiwana przez roboty posługujące się obcymi językami ani występy artystyczne śpiewających i synchronicznie tańczących małych maszyn – wszystko dla gości. Roboty mogą być zabawkami przytulankami dla samotnych, nauczycielami w każdej dziedzinie , programistami. Pomagają odkrywać świat, uczą obowiązujących zasad , zastępują człowieka w prostych czynnościach. Badania pokazują, że zastosowanie robotów w edukacji zatacza coraz szersze kręgi. W szkołach przyszłości robot ma stać się codziennością. Humanoidy obsługują ludzi wykonując na życzenie zaprogramowane zadania.
Japonia udowadnia, że wykorzystanie nowoczesnych technologii może przynieść wiele korzyści i zmienić branżę usługową poprawiając jakość życia. Roboty próbowano wykorzystać w zniszczonej elektrowni Fukushima. Niestety występująca tam do dziś wysoka radiacja powoduje ich niszczenie i są bezużyteczne.
Kolejnym przełomem związanym z rozwojem sztucznej inteligencji mogą być roboty humanoidalne. Roboty przypominające ludzi od dawna pojawiają się w filmach science fiction, ale obecnie firmy technologiczne są coraz bliżej wprowadzenia ich do codziennej rzeczywistości. Może to być kolejny etap związany z rozwojem AI.

Robot humanoidalny to robot zbudowany tak, aby przypominał człowieka. Przy jego tworzeniu autorzy kierują się dwoma podstawowymi zasadami. Po pierwsze, powinien zmieścić się we wszystkich miejscach, w których zmieści się człowiek. Po drugie, musi korzystać z tych samych narzędzi, z których mogą korzystać ludzie.

Lada chwila humanoidalne maszyny zajmą się opieką nad osobami starszymi i chorymi. Na razie jednak roboty wykorzystywane w szpitalach i domach dla seniorów nie mają ludzkich kształtów.

Prawdziwym wyzwaniem stają się roboty, które potrafią opiekować się człowiekiem. Czyli takie, które pioniersko otwierają pojęcie „robotyzacja” na sferę opieki nad dziećmi, osobami starszymi czy ludźmi z niepełnosprawnością. Jednak opieki nad osobami chorymi lub starszymi nie da się łatwo sparametryzować. Weźmy pierwsze z brzegu zadanie, w którym mógłby pomóc robot – przenoszenie pacjenta. Dla człowieka wydaje się nieskomplikowane, choć znacznie obciąża kręgosłup. Dla robota jednak może okazać się ono zbyt trudne.

Nie wystarczy zaprogramowanie określonej sekwencji ruchów, bo inaczej przenosi się małe dziecko, inaczej dorosłego z nadwagą, inaczej człowieka, który stracił przytomność i „leje się przez ręce”, inaczej tego ze spastycznie spiętymi mięśniami, który usztywnia się jak kawał drewna. Gdyby humanoidalny robot miał przenosić ludzi własnymi rękami, prawdopodobnie potrzebowalibyśmy do wymienionych sytuacji kilku różnych maszyn. W opracowanie i produkcję robotów opiekuńczych pierwsza inwestowała Japonia. Jej rząd przeznaczył na ten cel środki liczone już w setkach milionów dolarów, a prace rozpoczęły się ponad 20 lat temu. W ślad za Japonią poszły Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja, Szwecja i Niemcy z podobnie imponującymi budżetami.

Mimo sporych pieniędzy i wielkiej determinacji, żeby stworzyć robotycznego opiekuna, który mógłby zajmować się osobami niesamodzielnymi, może okazać się to trudniejszym zadaniem niż wysłanie mobilnego laboratorium na Marsa. Do tej pory roboty odnosiły największe sukcesy wykonując precyzyjne zadania : jako elementy linii produkcyjnych, pojawiały się na salach operacyjnych wykonując skomplikowane chirurgiczne zabiegi, towarzyszyły misjom kosmicznym. Paradoksalnie są lepsze w działaniach, do których wykonania człowiek potrzebuje wysokich kwalifikacji, gorzej radzą sobie z zadaniami, do których można zatrudnić pracowników nisko wykwalifikowanych.

Mimo że istnieją już roboty odkurzające i koszące trawniki, które większość ludzi jest w stanie obsłużyć, to właśnie te zadania najlepiej ilustrują różnice między naszą inteligencją a inteligencją maszyn. Człowiek potrafi szybko reagować na niespodziewane sytuacje, zmieniać plany i poprawiać strategie, podczas gdy maszyna tego nie umie.
Inteligentny robot sprzątający może np. nie zauważyć psiej kupki i rozsmarować ją po podłodze, co było na tyle problematyczne, że producent „Roomba”, samodzielnie jeżdżącego odkurzacza, postanowił dodać do urządzenia system rozpoznawania przeszkód i zaoferował gwarancję wymiany urządzenia w przypadku powtórzenia się takiej sytuacji.

W Tokio powstało Muzeum Technologii Miraikan przyciągające zarówno miłośników nauki, jak i turystów. Oferuje niezwykłe interaktywne wystawy prezentujące najnowsze osiągnięcia technologiczne oraz wizje przyszłości nauki.
W muzeum zobaczymy wiele interesujących eksponatów, różne roboty, poznamy możliwości sztucznej inteligencji czy technologii kosmicznych. Można wziąć udział w różnego rodzaju warsztatach i pokazach, które pozwalają na bliższe zapoznanie się z tematyką zaawansowanej robotyki i jej wpływu na nasze życie codzienne.
Humanoidy, czyli roboty o kształcie i ruchach przypominających człowieka, imponują swoją precyzją i zdolnościami.
W muzeum można zobaczyć różne modele humanoidów wykonujących zaprogramowane zadania – od prostych gestów po skomplikowane akrobacje, przypominające psy maszyny kroczące pokonujące trudne do przejścia miejsca (np: do pracy w rumowiskach czy przenoszeniu ciężkich towarów ) i poznać sposoby ich zastosowania.
Grupa polskich aktorów odwiedziła muzeum. Oto ich relacja : Atrakcją było spotkanie z humanoidem przypominającym do złudzenia żywą dziewczynę. Maszyna wyglądająca jak człowiek, pokryta sztuczną skórą, z mimiką podobną do ludzkiej, za pomocą zainstalowanej kamery w połączeniu z AI, skanuje osobę stojącą przed nią, potrafi rozmawiać, inteligentnie odpowiadać na pytania, poruszać się dzięki sztucznym mięśniom, gestykulować, wodzić oczami i poruszać ustami synchronicznie wypowiadając słowa. ” Patrzyłem na nią w osłupieniu, bo to jest twarz człowieka, który myśli „. Możesz z nią rozmawiać na każdy temat – mówił jeden z odwiedzających. Wychwalał też urodę technologicznej piękności. Na podchwytliwe pytanie które zadał „czy chciałaby mieć przyjaciela ? usłyszał zaskakującą odpowiedź – pytanie – „czy masz dla mnie jakąś propozycję ?”

Sukcesem okazała się natomiast prośba o zrobienie sobie zdjęcia z dziewczyną – robotem.

W muzeum można było zagrać z robotem w „Papier, Kamień, Nożyce” , niestety maszyna za każdym razem wygrywała.

Jedna z japońskich firm zatrudniła już 10 humanoidalnych robotów.

Ich zadaniem jest wykładanie towarów w sklepie.

Gigantyczny rozwój sztucznej inteligencji i samouczących się maszyn stawia przed ludzkością wiele pytań.Kilka lat temu stworzono komputery szachowe, które nie były zasilane ludzką wiedzą, uczyły się grając partie same ze sobą. Obecnie najlepszy szachista świata Magnus Carlsen w rankingu uzyskał 2882 pkt. a najlepszy komputer gra z siłą 4000 pkt., arcymistrz nie jest w stanie wygrać z maszyną. Komputer sam się tego nauczył. Pytanie które warto zadać to – czy samouczący się komputer w swoim rozumieniu nie odkryje swego istnienia. Wielu naukowców przestrzega przed skutkami gorszymi niż rakiety nuklearne. Tworzymy obcy byt, którego zachowania nie sposób przewidzieć. Jak sprawić, by nie wymknął się spod kontroli ?

Istnieje aspekt o którym też warto wspomnieć – interakcja człowieka z inteligentną maszyną. Czy będziemy w stanie pomijać własną barierę intelektualną rozmawiając z humanoidalną maszyną, której odpowiedzi zaczynają nas zaskakiwać ?

Czy tak będzie wyglądała nasza przyszłość ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *