felieton

Witajcie Leniwce kawa gotowa ? 217 Dzisiejszy temat to –Chonmage

Chonmage (丁髷) to rodzaj tradycyjnej japońskiej fryzury z kokiem noszonej przez mężczyzn. 
Najczęściej kojarzona jest z okresem Edo (1603–1868) i samurajami, 
a w czasach współczesnych z zapaśnikami sumo. 
Pierwotnie była to metoda użycia włosów do utrzymania  kabuto – hełmu samuraja 
na czubku głowy podczas bitwy i stała się symbolem statusu w społeczeństwie japońskim.
W tradycyjnym chonmage z okresu Edo czubek głowy był golony. 
Pozostałe włosy olejowane i woskowane, a następnie wiązane w mały kucyk, 
który zawijano na czubku głowy w charakterystyczny kok. Początków chonmage można doszukiwać się 
w okresie Heian (794–1185). Fryzury takie nosili mnisi  w klasztorach, a u podopiecznych,   
pobierających edukację   uczniów  zmieniały się wraz z ich  wiekiem, 
W każdym z trzech okresów : dzieciństwie, młodości i dorosłości obowiązywały inne. 
Kiedy chłopiec przestawał być dzieckiem , golono mu kawałek głowy zachowując długą grzywkę (spinaną do tyłu), 
która z czasem stała się najbardziej charakterystycznym fetyszem, 
gdyż uczeń za naukę  odwdzięczał się mistrzowi - " łagodzeniem chłodu samotnych nocy" .  
Grzywki nosili też młodzi aktorzy teatru Kabuki, miłośnicy męskiej miłości . 
A kiedy w 1652 roku rząd zakazał ich  występów,  wszyscy musieli zgolić 
przednią część głowy (yarō atama) , a tym samym ściąć grzywki- swój największy erotyczny znak. 
Znaleźli i na to sposób. Zgoloną część głowy zakrywali charakterystycznymi chustami , 
które z czasem same w sobie sobie stały się  seksualną wskazówką. 
W tym okresie arystokraci nosili specjalne korony przypominające czapki, 
jako część oficjalnego stroju. Aby korona była na swoim miejscu, włosy wiązano z tyłu głowy. 
Między latami osiemdziesiątymi XVI wieku a latami trzydziestymi XVII wieku (początek późniejszego Edo, 1603–1867) 
zaczęto wprowadzać zmiany co do fryzur i zarostu . 
Podczas gdy w epoce militaryzmu bujna czupryna i broda były uznawane za oznakę męskości, 
w następującym po nim okresie zmieniało się to stopniowo , aż w końcu broda i nieogolona głowa 
zaczęła być postrzegana  jako barbarzyństwo.  
Ogolony czubek głowy  (sakayaki)  i  zakaz noszenia brody stał się obowiązkowy dla samurajów 
na początku okresu Edo, a w latach 60. XVII wieku dotyczył już  wszystkich mężczyzn. 
Nie dotyczył jedynie roninów, czyli samurajów, którzy nie służyli żadnemu panu.  
Stawali  się jednak wówczas łatwym sposobem identyfikacji.  Styl chonmage („koka”) 
zależał od statusu społecznego osoby, przy czym samurajowie byli bardziej wyraziści 
niż rzemieślnicy czy kupcy.   W okresie Restauracji Meiji praktyki klas samurajów, uważane za feudalne
 i nieodpowiednie dla czasów nowożytnych, po zakończeniu sakoku (izolacji)  w 1853 r., 
doprowadziły do wydania szeregu edyktów mających na celu „unowocześnienie” 
wyglądu japońskich mężczyzn z wyższych sfer. Edyktem Dampatsurei z 1871 r. wydanym przez cesarza Meiji 
na początku ery Meiji, mężczyźni z klas samurajów zostali zmuszeni do ścięcia włosów na krótko, 
co skutecznie wykluczyło chonmage. 
W wyniku powolnej ewolucji tradycyjnych technik japońskich fryzjerów okresu Edo,  
powstał zawód  tokoyama którego mistrzowie specjalizowali się we fryzurach 
aktorów, lalek i rikishi (zapaśników sumo).  
Słowo tokoyama zawiera japoński znak oznaczający „podłogę”, ponieważ w okresie Edo fryzjerzy mieli zakłady
na prostych, podniesionych podłogach.
Tokoyama używał różnorodnych tradycyjnych technik i narzędzi, 
głównie grzebieni, kolców i sznurków, do stylizacji włosów po nałożeniu oleju. 
Podtrzymywał techniki odziedziczone po okresie Edo, jednak utrzymanie tradycyjnej praktyki 
stawało  się coraz trudniejsze wraz ze stopniowym zanikaniem rzemieślników produkujących oleje 
i narzędzia niezbędne do tradycyjnego fryzjerstwa.

W milionowym Edo – największym mieście na świecie XVIII i XIX wieku – żyło więcej fryzjerów niż strażników czy mnichów. Kilka tysięcy mężczyzn i kobiet, od świtu do zmierzchu golili, czesali, olejowali, wiązali i formowali – a między jednym klientem a drugim słuchali. Fryzjernia w Edo była nie tylko miejscem , w którym dbano o włosy lecz także giełdą informacji, posterunkiem obserwacyjnym, poradnią matrymonialną i redakcją plotkarskiej gazety w jednym. Fryzjer – zarejestrowany w magistracie, zobowiązany do meldowania podejrzanych osób – znał każdą twarz w kwartale. Wiedział, kto się wprowadził, kto zniknął, kto zachowuje się inaczej niż zwykle. Był jednocześnie przyjacielem i strażnikiem, spowiednikiem i szpiegiem. Jego działania wymagały odpowiedzialności i zaufania klientów kiedy trzymał brzytwę milimetry od gardła człowieka.

Fryzura w Edo nie była kwestią gustu. Była dokumentem tożsamości – bardziej czytelnym niż jakikolwiek papier. Kok samuraja różnił się od koka kupca, a ten od koka rzemieślnika – i każdy Japończyk znał te różnice tak, jak my dziś znamy różnicę między garniturem a dresem, iPhonem a Xiaomi. Kobieca fryzura mówiła jeszcze więcej: czy jest panną, mężatką, kurtyzaną, uczennicą gejszy – wszystko zapisane we włosach, bez jednego słowa. Historycy doliczyli się ponad trzystu udokumentowanych typów damskich fryzur z epoki Edo. Nie dziwi więc, że nauka fryzjerstwa trwała minimum dziesięć lat – dłużej niż nauka miecza w niejednej szkole kenjutsu. A kiedy w 1871 roku nowy rząd kazał ściąć tradycyjne koki, samuraje biegli do fotografów po ostatnie zdjęcie pamiątkowe. Przez kilka tygodni po wydaniu edyktu, zakłady fotograficzne w Edo przeżywały oblężenie. Samuraje – ci, którzy jeszcze nosili koki – przychodzili całymi rodzinami, żeby uwiecznić się na zdjęciu z chonmage po raz ostatni. Potem szli do fryzjera i kazali go ściąć. Dla wielu był to moment bolesny. Nie chodziło o próżność. Chodziło o tożsamość. Odcięcie koka było odcięciem nazwiska, rangi, przynależności , a także duszy .

Fryzjer dotykał głowy. A głowa w kulturze japońskiej nie jest po prostu częścią ciała – jest jej szczytem, dosłownie i symbolicznie. Dotykanie czyjejś głowy to przywilej zarezerwowany dla nielicznych: matki, kochanki, fryzjera. Kto dotyka głowy, dotyka myśli. Kto dotyka myśli, widzi człowieka bez maski, jego honne (prawdziwe uczucia). Kamiyui nie było więc zwykłym rzemiosłem – było formą intymności osadzoną w porządku społecznym. Brzytwa na gardle. Palce we włosach. I szept: „Słyszałeś, co się stało wczoraj?”

Fryzjer był jednym z najważniejszych miejskich zawodów czasów shōgunatu Tokugawa. Czekał z przenośną brzytwą o świcie przy moście, zanim miasto się obudziło, a kobiety, które z torbą grzebieni szły o poranku do Yoshiwary . Wychodząc stamtąd wiedziały więcej niż niejeden szpieg shōgunatu. Plotki rozchodziły się potem w salonach fryzjerskich. Brzytwa, grzebień i rozmowa zbudowały najskuteczniejszą sieć społeczną feudalnej Japonii – bez papieru, atramentu i pieczęci. Periodycznie w Edo wybuchały fale paniki: ludzie – mężczyźni i kobiety – budzili się rano i odkrywali, że ktoś lub coś obcięło im włosy nocą. Obcięty motodori leżał na ścieżce, wciąż związany sznurkiem. Ofiara nie czuła nic. Duch kamikiri nocą obcinał ludziom włosy. Skoro fryzura w Edo była tożsamością, to jej utrata była katastrofą. I właśnie dlatego mało który Duch yōkai budził taki lęk jak kamikiri (髪切り, dosł. „obcinacz włosów”).

Zapiski o rozkwicie Edo” notował, że zarejestrowanych zakładów było 964 – a niezrzeszonych, działających na własną rękę, ponad dwa tysiące. Razem dawało to kilka tysięcy fryzjerów w jednym mieście. Więcej niż strażników. Więcej niż mnichów. Ale najważniejszą funkcją kamiyuidoko (髪結床) nie było golenie. Była nią rozmowa. Klienci czekali na swoją kolej – a czekanie trwało, bo pełen zabieg, od golenia sakayaki przez mycie, olejowanie, czesanie i formowanie koku, ciągnął się blisko godziny. Przez ten czas rozmawiałeś z innymi czekającymi, z uczniem zamiatającym podłogę, z mistrzem, który zza pleców klienta wtrącał swoje trzy grosze. Mówiono o cenach ryżu, o wczorajszym pożarze, o nowym przedstawieniu kabuki, o skandalach w Yoshiwarze. Fryzjerni nie omijała jednak i poważniejsza rola. W wielu dzielnicach uchidoko pełniła funkcję strażnicy – bansho (番所 – dosł. “punkt warty”). Fryzjer, zarejestrowany w magistracie miejskim, był zobowiązany do meldowania władzom dzielnicowym podejrzanych osób. Znał każdą twarz w kwartale. Wiedział, kto się wprowadził, kto zniknął, kto zachowuje się inaczej niż zwykle. Był jednocześnie przyjacielem i strażnikiem – i nikt, absolutnie nikt w całym Edo, nie miał lepszego przeglądu dzielnicowych spraw. Kupiec wstaje, ogląda się w polerowanym metalu, kiwa głową. Nie mówi „pięknie” ani „świetnie”. Mówi: „Yō gasu” (ようがす) – “w porządku”. W Edo nie okazuje się zachwytu z własnego wyglądu. To byłoby yabo (野暮) – niestosowne, prostackie, pozbawione wyczucia. Prawdziwa elegancja, iki (), polega na tym, żeby wyglądać dobrze i udawać, że to przypadek.

Fryzjernie Edo dzieliły się na dwa typy. Dedoko (出床), jak warsztaty mobilne stanowiska przy mostach, brzegach rzek i rogach ulic – otwarte na ulicę, narażone na deszcz i wiatr, ale tanie i szybkie. Uchidoko (内床) to stacjonarne zakłady w zabudowie dzielnicowej – często przy b

Kupiec wstaje, ogląda się w polerowanym metalu, kiwa głową. Nie mówi „pięknie” ani „świetnie”. Mówi: „Yō gasu” (ようがす) – “w porządku”. W Edo nie okazuje się zachwytu z własnego wyglądu. To byłoby yabo (野暮) – niestosowne, prostackie, pozbawione wyczucia. Prawdziwa elegancja, iki (), polega na tym, żeby wyglądać dobrze i udawać, że to przypadek.

Fryzjernie Edo dzieliły się na dwa typy. Dedoko (出床) mobilne warsztaty przy mostach, brzegach rzek i rogach ulic – otwarte na ulicę, narażone na deszcz i wiatr, ale tanie i szybkie. Uchidoko (内床) to stacjonarne zakłady w zabudowie dzielnicowej – często przy bramie nagaya (長屋, kamienica czynszowa), w małym, drewnianym pomieszczeniu, które pachniało olejkiem bintsuke i dymem z hibachi (火鉢, przenośne palenisko). Tu klient siedział twarzą do ulicy – a ulica widziała go, jak siedzi. Nie było nic do ukrycia.

„Stukasz w głowę z kokiem chonmage – odzywa się zacofanie i tchórzostwo.

Stukasz w głowę z rozpuszczonymi włosami – odpowiada restauracja cesarstwa.

Stukasz w głowę ostrzyżoną na krótko – odpowiada cywilizacja i oświecenie.”

– piosenka uliczna z czasów wczesnego Meiji,

Shinbun Zasshi” (新聞雑誌),

numer 2, maj 1871 roku (Meiji 4)

W każdym społeczeństwie istnieją zawody-mosty: ludzie, którzy łączą wszystkich ze wszystkimi, nie należąc w pełni do żadnej grupy. W średniowiecznej Europie tę funkcję pełnili karczmarze. W starożytnym Rzymie – właściciele łaźni. W Japonii Edo – fryzjerzy.

A teraz rozejrzyjcie się dokoła a na pewno dostrzeżecie gdzieś reminiscencje chonmage na młodych polskich głowach.

powiązany odc.164

na podstawie tekstu -Michała Sobieraja Ukiyo-e

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *