Populacja Japończyków gwałtownie maleje.
Kraj wschodzącego słońca, mierzy się bowiem z kryzysem dzietności. W 2025 roku odnotowano 706 tysięcy urodzeń co stanowi historyczne minimum. Postępujący spadek obserwowany jest od dziesięciu lat. Współczynnik dzietności spadł do poziomu 1, 12 dziecka na kobietę, co dalece odbiega od wartości 2,1 zapewniającej zastępowalność pokoleń.
Ponad 29% mieszkańców Japonii ma powyżej 65 lat a średni wiek w kraju osiągnął 48 lat.
W kwietniu 2026 roku liczba obywateli Japonii poniżej 15 roku
życia wynosiła 13 milów 290 000. To mniej o 350 000 względem poprzedniego roku.
Statystyki wyglądają źle i według danych jest to najgorszy wynik od
1950 roku kiedy zaczęto monitorować dzietność.
Wówczas Japonia była wyniszczona przegranym konfliktem z aliantami.
Dzisiaj przyczyn tego stanu rzeczy należy szukać w aspektach
współczesnego życia.
Pracoholizm sprawia, że na życie prywatne pozostaje bardzo niewiele czasu.
Badania z 2010 roku wskazują, że 45% małżeństw w Japonii ,
w których na logikę stosunki powinny być częstsze, uprawia sex mniej niż raz w miesiącu.
W ciągu 16 lat od tego badania statystyki się nie poprawiły.
Przyrost naturalny Japonii jest ujemny. Państwo wyludnia się.
Innym problemem może być też tendencja Japończyków do stosunkowo późnego wylatywania z
gniazda. Japońscy badacze ukuli nawet termin – „single pasożyty”.
To osoby między 35 a 54 rokiem życia, żyjące wciąż z rodzicami, będące na ich
utrzymaniu. Według szacunków takich osób w kraju kwitnącej wiśni, może być aż 4,5 miliona. Jest to więc ogromny i niewykorzystany potencjał dla rozwoju dzietności.
Japonia jest krainą skrajności, gdzie kryzys intymnych relacji spotyka się z szeroko znaną wolnością seksualną a nawet wyuzdaniem.
W latach 90 w kraju kwitnącej wiśni pojawiły się automaty z używaną bielizną.
Prawo szybko zmodyfikowano i zabroniono tego typu
nietypowych usług.
Sam fakt, że taki biznes powstał, mówi już co nieco o obyczajowości Japończyków. Za tego typu interesami stoi głównie Yakuza. Zawsze w białych rękawiczkach.
W kraju wschodzącego słońca istnieją hotele miłości .Architekci prześcigają się w pomysłach. Wachlarz propozycji jest szeroki . Czasem zahacza o perwersje .
Istnieją też tzw. sopurando (soup land) w tłumaczeniu kraina mydła.
To rodzaj łaźni dla mężczyzn, w której pracują, pomagające przy myciu, kobiety.
Japonia pomimo swojej otwartości seksualnej, prawnie zakazuje prostytucji.
Według tamtejszych przepisów nie można czerpać korzyści finansowych
z obcowania płciowego. Potomkowie samurajów znaleźli na to rozwiązanie.
Masowo otworzyli męskie łaźnie . Czystość to przecież sprawa najważniejsza. Mężczyzna może wejść tam za opłatą i umyć się. Ma także możliwość dokupić sobie pakiet z kobietą,
która mu w tym pomoże. Klient płaci tylko za usługę mycia. Jednak jeżeli w trakcie wydarzy się jeszcze coś innego, prawo uznaje, że jest to dobrowolna decyzja obu stron
i nie może jej regulować, bo płaci się tylko za wstęp i za mycie.
To na czym polegają krainy mydła jest powszechnie znane i taki
stan rzeczy jest akceptowany przez tamtejsze społeczeństwo.
Otwartość na tematy seksualne jest mocno zakorzeniona w Japończykach.
Już kilkaset lat temu w okresie Edo powstawały tam materiały
pornograficzne w formie drzeworytów. Tzw. drzeworyty Shunga. W tym samym czasie wiele świątyń shintoistycznych organizowało orgie. Wiara ta nie nakładała bowiem praktycznie żadnych ograniczeń na życie seksualne swoich wyznawców i być może dlatego dziś
temat erotyki jest tak swobodny dla Japończyków.
Takich dziwnych efektów otwartości jest więcej jak na przykład
śluby z z robotami albo to, iż w tym kraju nie da się wyciszyć w smartfonie
dźwięku migawki aparatu, ponieważ dość częstym procederem jest robienie obscenicznych zdjęć przypadkowym kobietom. Końcowy wniosek będzie wciąż ten sam. Pomimo takiej otwartości na tematy około seksualne, przyrost naturalny Japonii jest ujemny.
Ciekawym aspektem tego jest niedawna zmiana prawna dotycząca uregulowania współżycia.
Otóż w japońskim prawie zmieniono definicję gwałtu. Od 2023 roku za
ten czyn uznaje się współżycie bez zgody drugiej osoby. Dotąd definicja prawna penalizowała jedynie stosunek z użyciem siły.
Wiek zgody również uległ podniesieniu z 13 do 16 lat.
Pomimo że prostytucja w Japonii jest prawnie zakazana,
tak naprawdę jest powszechna. Japończycy są wyzwolonym seksualnie narodem, a jednocześnie dziś dzietność jest na skandalicznie niskim poziomie.
Wszystko to pokazuje z jak niejednoznacznym krajem mamy do
czynienia. Daleki Wschód fascynuje egzotyką.
Kultura japońska jest szalenie popularna. Jednak to, co widzimy, to zazwyczaj obraz, który sama Japonia chce nam przedstawić a to nie oddaje w pełni istoty tego kraju
oraz problemów, z którymi się mierzy.
Wrócę jeszcze do lat 90. Byłyśmy kolejny raz na kontrakcie muzycznym w Japonii . Podczas wizyty w gorących źródłach koleżanka wyszła z przebieralni całkowicie skonfundowana. Ktoś ukradł mi majtki - powiedziała . Co? Ja nie czekałam długo , by podzielić jej los. Zostawiłyśmy otwarte drzwi balkonowe w mieszkaniu na trzecim piętrze. Złodziejaszek (mała szkodliwość czynu) musiał wykazać się sprawnością fizyczną Yamakashi, (przeszczepionym na europejski grunt - Parkourem), by wspiąć się po balkonach po zdobycz. Ciekawe też ile zapłacił fetyszysta za "cudzoziemskie" majtki ? Nie tak dawno temat handlu używaną bielizną pojawił się w amerykańskim serialu " Orange is a new Black". Ciekawe, czy reżyser czerpał inspirację z Japonii ? powiązane odc. 170 171 187 188 137

