felieton

Witajcie Leniwce kawa gotowa ? 16 Dziś o Najsmutniejszej księżnej, którą nazywa się japońską Dianą.

Poznajcie cesarzową Japonii!

będzie to kolejna długa opowieść ale nie da się krócej.

„Japońska Diana” – choć niektórzy mówią, że Diana miała lepiej bo młodo umarła

Popełniłam niewybaczalny nietakt, mój mąż mówi, że czasami krucho u mnie z dyplomacją, uff dobrze, że czasami, poznacie tę historię jeśli dotrwacie do końca.

A teraz przedstawiam Cesarzową Masako.

Jej historia to gotowy scenariusz na film. Ale tylko z pozoru życie cesarzowej Japonii to bajka. Gdy wychodziła za mąż za księcia Naruhito media twierdziły, że albo rodzina cesarska pozwoli jej otworzyć dynastię na nowoczesność, albo zmusi ją do dostosowania się do życia według ich zasad. Ten drugi scenariusz okazał się bardziej prawdopodobny. Masako na jedenaście lat zniknęła z życia publicznego. Nie brała udziału w oficjalnych spotkaniach i uroczystościach, wiele spekulowano na temat jej złego stanu zdrowia, przede wszystkim psychicznego. To z kolei miało wpływ na wizerunek całej japońskiej rodziny cesarskiej. Jak obecnie wygląda życie cesarzowej Japonii? Japońska rodzina cesarska cieszy się w kraju ogromnym szacunkiem, ale dotyczy to głównie mężczyzn, bowiem japońskie księżniczki i księżne nie mają łatwego życia. Mają za to do wykonania dwa zadania: zawsze okazywać mężowi szacunek oraz rodzić mu synów. Żony książąt nie mają prawa podejmować żadnych decyzji, każdy ich krok jest śledzony.

Nie mogą opuszczać pałacu bez specjalnego pozwolenia, muszą nawet pytać o zgodę dotyczącą obcięcia włosów czy kupienia nowej sukienki. Na japońskim dworze zaczęto baczniej przyglądać się książętom i księżniczkom , gdy cesarz Akihito abdykował z powodu złego stanu swojego zdrowia na rzecz syna. Tym samym Naruhito stał się 126. cesarzem Japonii. Kilka miesięcy później nastąpiła oficjalna intronizacja cesarskiej pary, a oczy całego świata zwróciły się ku jego żonie, Masako, która zawsze idzie dwa kroki za mężem, a na jej twarzy rzadko gości uśmiech. Dlaczego ? Gdy w 1986 roku została zaproszona na przyjęcie do pałacu cesarskiego nie sądziła, że ta znajomość przerodzi się w małżeństwo, a ona w przyszłości będzie wiodła życie w złotej klatce. Przyszła na świat w dobrze sytuowanej rodzinie – jej ojciec jest wysokiej rangi dyplomatą. Od małego była więc przyzwyczajona do podróżowania. Idąc w ślady ojca została dyplomatką. Biegle mówi w sześciu językach. Uczyła się na brytyjskim Oksfordzie oraz na Harwardzie. Wróżono jej wybitną karierę. Miała między innymi okazję pracować w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w dziale zajmującym się stosunkami dyplomatycznymi z Ameryką Północną. Niestety jedno przyjęcie odmieniło jej los.

Zakochany książę przysiągł, że zrobi wszystko, żeby ją ochronić. Choć bardzo się starał, niestety w obliczu presji ze strony Japończyków i cesarskiego dworu, zawiódł.
Masako musiała w kilka tygodni nauczyć się archaicznego języka, którym mówi się na dworze, a także rozbudowanego ceremoniału, historii cesarskiej rodziny i tajników japońskiej sztuki sprzed stuleci. Podpadła Japończykom już podczas przemówienia z okazji zaręczyn, kiedy odważyła się przemawiać dłużej od księcia o zaledwie 28 sekund. Dwór japoński od samego początku nie do końca akceptował nową księżniczkę, twierdząc, że za dużo czasu spędziła za granicą i nie jest dość „japońska”. Szybko okazało się, że w obliczu wielowiekowej tradycji i Agencji Dworu Cesarskiego, słowa księcia niewiele znaczyły. Wydano jej zakaz podróżowania z mężem za granicę, powołując się na zaawansowany wiek, a miała wówczas 29 lat. Ich zdaniem wyjazdy nie sprzyjały zajściu w ciążę, a przecież Masako musiała urodzić chłopca! Dopiero trzy lata po ślubie pozwolono jej wziąć udział w konferencji prasowej. „Czasem trudno mi pogodzić własną osobowość z tradycją pałacu”, powiedziała, co wywołało burzę na królewskim dworze i sprawiło, że zaczęto negatywnie się na jej temat wypowiadać.
Na temat stanu zdrowia księżniczki zaczęły pojawiać się pierwsze plotki. Pisano, że zaniedbuje swoje obowiązki, że jest leniwa, że nie radzi sobie w roli księżnej. Sugerowano, że książę powinien znaleźć sobie kochankę, która urodziłaby mu chłopca. Tak się jednak nie stało.

Z niecierpliwością oczekiwano na dziecko – narodziny potomka miałyby poprawić wizerunek księżnej. Choć nie wiadomo było po czyjej stronie jest problem, winy dopatrywano się w Masako. W końcu nie było mowy, by następca tronu mógł mieć problemy z płodnością.
I tu zaczyna się moja historia, która nie daje mi do dziś spokoju.
Otóż odwiedził nas znajomy mieszkający w Polsce Japończyk. Rozmowa skierowała się w stronę tematu płodności pary następców tronu cesarskiego, że oczekiwania, że presja, że zachodnie media użyły sformułowania w y b a c z c i e „puste jajka”.
To był moment w którym przekroczyłam nieprzekraczalną linię, a to co zobaczyłam w japońskich oczach zostało we mnie do dziś. Tylko brakowi katany w pobliżu zawdzięczam to, że moja głowa jest jeszcze na tym samym miejscu. Zbrukałam Majestat.
Historia Masako może mieć dalszy ciąg, choć o tym nigdy się nie dowiemy. Czystość rodu in vitro i materiał genetyczny teścia. Urodziła się córka Aiko 敬 imię oznacza Szacunek , dziecko, szczęście przez łzy.
I jak tu być uśmiechniętą… to raczej przykład dla innych kobiet ” Czy warto zostać Cesarzową ? ”

Podobno część kobiet zorientowawszy się, że jest na celowniku robiła wszystko, by nie wejść do rodziny panującej. Fałszywe tatuaże, bardzo źle odbierane, w nich króluje Yakuza, przekuwanie uszu, ucieczki za granicę – japońskie kobiety nie marzą o tym, by poślubić księcia.
Mam wielki sentyment do Cesarzowej Masako obserwując ją od pierwszego dnia. Przez chwilę dostrzegłam nawet na jej twarzy subtelny uśmiech, który odczytałam „Wreszcie mogę być sobą”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *