felieton

Witajcie Leniwce kawa gotowa ? 173 Dzisiejszy temat to – IKIGAI- Japoński sekret długiego i szczęśliwego życia

Czy kiedykolwiek zadałeś sobie pytanie: jaki jest cel mojego życia ? 
i czy jestem szczęśliwy ?

Japończycy stosują na codzień filozofię zwaną IKIGAI , co oznacza „powód istnienia”.

Mówi ona dlaczego warto zaczynać od małych rzeczy i cieszyć się z drobnych przyjemności.

Uczy jak czuć się wolnym, jak szukać harmonii w życiu, myśleć o tym „co tu i teraz”.

Ikigai jest pojęciem, które pomaga ludziom odkryć swoje pasje, talenty, wartości i cele,

aby osiągnąć wewnętrzny spokój i spełnienie. Jest to idea, która podkreśla znaczenie

równowagi między tym, co kochamy robić, tym w czym jesteśmy dobrzy,

tym czego świat potrzebuje i tym za co możemy być wynagrodzeni.
W japońskiej kulturze ikigai jest uważane za klucz do długiego i szczęśliwego życia.

Japończycy zajmują czwarte miejsce na świecie pod względem długości życia, 
a Japonki drugie. 
Zawdzięczają to zapewne  IKIGAI, 
które nazywają “powodem, dla którego chcesz rano wstać z łóżka”. 
IKIGAI jest obecne 
w ich codziennym życiu, w karierze zawodowej, w związkach, w rodzinie 
i w każdej czynności którą wykonują.
IKIGAI pomaga nam zidentyfikować niezbędne składniki, aby wejść w stan przepływu, 
aby nasze dążenie było zrównoważone i użyteczne dla świata. 
Kiedy jesteśmy całkowicie pochłonięci naszymi zajęciami tak bardzo, 
że nic innego się nie liczy, 
jesteśmy właśnie w stanie przepływu - flow.

Japończycy od zawsze szukali sposobu jak żyć dobrze i w zgodzie ze sobą.

W świecie napędzanym pieniądzem i stresem najbardziej cenią pogodę ducha,

harmonię serca i umysłu oraz równowagę. Dbają o stan świadomości,

który wpływa na relacje z ludźmi i otoczeniem. Myślą jak dostosowywać się

do ciągłych zmian w życiu bez utraty wewnętrznego spokoju.

Kiedy robimy właściwe rzeczy z właściwym nastawieniem,

jesteśmy w stanie wejść w stan przepływu. To on powoduje, że czujemy się szczęśliwi.

IKIGAI pomaga określić, co jest właściwe dla danej osoby, 
by każdy dzień rozpoczynać  z poczuciem celu i
pracować niemal bez wysiłku. 

IKIGAI składa się z czterech wymiarów. 
Po pierwsze, musimy wybrać coś w czym jesteśmy dobrzy. 
Po drugie, musi to być coś co lubimy robić. 
Po trzecie, świat powinien tego potrzebować. 

I w końcu musimy zarabiać.


(1) Robienie tego, w czym jesteśmy dobrzy. 

Każdy ma inny zestaw umiejętności. 
Niektóre rzeczy opierają się na wychowaniu, inne na naturze. 
W dużej mierze wszystkiego  możemy się nauczyć.

Ale mamy też wrodzone cechy, które sprawiają, że różni ludzie pasują do różnych 
rzeczy.
Na przykład widzimy różnice w IQ, zdolnościach motorycznych, empatii, sile fizycznej i tak dalej. 
Często ludzie skupiają się na ulepszaniu rzeczy, do  których  nie mają talentu . 
Całe życie spędzają na naprawianiu siebie, odrzucając to, w czym są w sposób naturalny 
dobrzy i co przychodzi im łatwo.
Skoncentrujmy  się więc  na doskonaleniu już posiadanych  umiejętności, aby stać się w tym mistrzem. 
Po co wkładać energię w bycie co najwyżej przeciętnym, skoro mamy możliwość 
stać się najlepszymi, 
a wtedy świat będzie  czerpać korzyści  z naszego prawdziwego potencjału, 
a my zamiast wysiłku odczujemy przypływ energii i przyjemność. 

Jednak zgodnie z filozofią  IKIGAI  powinno to być coś, czego świat potrzebuje.

(2) Robienie tego, co kochamy. 

To bardzo oczywiste, ale też trudne. 
Chociaż poziom umiejętności można zmierzyć, wymiar ten jest w pewnym sensie 
subiektywny i nieco skomplikowany. 

Kiedy  jednak nasze działania sprawiają, że nie jesteśmy  z nich zadowoleni , nie 
czerpiemy  z tego przyjemności, a  brak umiejętności 
nas frustruje,  nie ma mowy o zadowoleniu więc   lepszym pomysłem może być znalezienie 
sobie innego zajęcia. 
Łatwiej jest po prostu posłuchać naszej intuicji i pozwolić  jej zdecydować dokąd się udać. 

(3) Robienie tego, czego potrzebuje świat. 

Wszystko jest wspaniale gdy ustaliliśmy, w czym jesteśmy dobrzy i co kochamy robić. 
Ale to nie wystarczy, aby nazwać to  IKIGAI . 
Ponieważ nasze działania powinny w taki czy inny sposób przynosić korzyści światu. 
Jeśli nie, jest to po prostu pasja. 
Na szczęście potrzeby świata mają różne oblicza. 
Zawody, na które niektórzy patrzą z pogardą, są często bardzo ważne. 
Ktoś musi zbierać śmieci, ktoś musi naprawić nasz zlew, a my nie bylibyśmy 
w stanie prosperować jako społeczeństwo bez ludzi różnych profesji. 
Jeśli czerpiemy przyjemność z pracy, jest to absolutnie wspaniałe. 
Aby dowiedzieć się, czego potrzebuje świat, możemy po prostu przeprowadzić badanie rynku.
A może zadać sobie pytanie, czy  dzięki naszym umiejętnościom 
sprawimy, że będzie to lepsze miejsce  ten nasz  świat.  

(4) Robienie tego, co generuje pieniądze. 

Niektórzy twierdzą, że pieniądze nie są najważniejsze. 
Ale kiedy spojrzymy na rzeczywistość, widzimy, że to one  rządzą  światem. 

Aby więc nasze wysiłki były naprawdę „powodem istnienia”, muszą generować dochód. 
Jeśli nie, nasza działalność staje się bardziej hobby. 
Oczywiście nie ma nic złego w hobby. 
Oznacza to jednak również, że potrzebujemy pracy, która da nam  pieniądze,  a wtedy 
poświęcamy większość czasu i energii na coś, co nie jest naszą pasją, 
nie uważając  tego za misję naszego życia. 
Możemy jednak  postrzegać pieniądze jako formę energii, która napędza nas w naszych dążeniach. 

Kiedy robimy to co kochamy i w czym jesteśmy dobrzy, mamy pasję. 
Ale sama  pasja nie wystarczy, aby zostać IKIGAI. 
Ponieważ może to być coś, czego świat nie potrzebuje, a nawet jest destrukcyjne 
dla naszego środowiska.
Może też nie generować pieniędzy, a nawet sporo nas kosztować. 
Jednak bycie pasjonatem czegoś, jest częścią  IKIGAI . 
Robienie tego, co kochamy i czego potrzebuje świat, nazywamy misją. 
Ale sama misja to też nie  IKIGAI . 
Ponieważ możemy nie być w tym dobrzy i nie zarobić na tym ani grosza. 
Jednak postrzeganie naszych działań jako misji jest składnikiem powodu istnienia. 
Kiedy robimy coś, czego potrzebuje świat i za co nam płacą - znaleźliśmy: 
powołanie. 
Ale czy to oznacza, że lubimy to co robimy i że  jesteśmy w tym dobrzy? 
Niekoniecznie. 
I dlatego powołanie może być czymś, czego świat wymaga i co my realizujemy z
poczucia obowiązku, ale możemy absolutnie nienawidzić tego robić. 
Zatem samo powołanie nie jest  IKIGAI .
Wreszcie robienie tego, w czym jesteśmy dobrzy i za co nam płacą, nazywa się zawodem. 
Czy to oznacza, że świat tego potrzebuje i że kochamy to, co robimy? 
Znowu niekoniecznie. 
Niektórzy ludzie nienawidzą swojego zawodu. 
A niektóre zawody są wręcz destrukcyjne dla świata. 
Zatem sam zawód nie jest  IKIGAI . 
Najważniejsze  jest, by odkryć jak  te cztery 
wymiary ze sobą powiązać, bo dopiero ich  kombinacja tworzy IKIGAI. 
Oznacza to, że „powód istnienia” obejmuje pasję, misję, powołanie i zawód. 
Są to wszystkie składniki, które ułatwiają nam zaangażowanie  i powód
dla którego uwielbiamy wstawać rano. 
A kiedy kochamy to, co robimy, bardzo łatwo jest się w tym zanurzyć i wpaść w stan 
przepływu. 
Sekret leży w dostosowaniu naszej własnej natury do natury naszego środowiska, 
w celu ustalenia 
optymalnej interakcji między nami a naszym otoczeniem, dzięki czemu nasze dążenie staje się 
łatwe. 
Taoiści nazywają to Wu-Wei, co można przetłumaczyć jako „działanie bez wysiłku”. 
Należy pamiętać, że to, czego szukamy, nie jest  raz na zawsze ustalone .   
IKIGAI nie jest statyczne,  zmienia się wraz z upływem czasu i wiele czynników ma wpływ na to, 
jakie będzie nasze  IKIGAI . 
W stale zmieniającym się świecie pozostawanie w stanie przepływu oznacza, że działamy 
dostosowując i doskonaląc naszą pozycję  IKIGAI. 
Czy poczułeś już swoje flow ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *