Obok koto i shamisen w tradycyjnej muzyce japońskiej wykorzystywany
jest instrument strunowy o nazwie Biwa (czyt. biła).
Biwa (jap. 琵琶) – to cztero lub pięciostrunowy rodzaj lutni o płaskiej
tylnej ściance pudła rezonansowego.
Instrument ten przybył Szlakiem Jedwabnym z Persji i Indii do Chin a stamtąd dotarł
do Japonii wraz z buddyzmem w VII wieku,
Przyjmuje się, że biwa jest japońską następczynią arabskiej lutni „ud„,
perskiej „barbat„ i chińskiej „pipa„. Istnieje kilka rodzajów biwa,
z których każdy różni się dźwiękiem.
Płaskie pudło rezonansowe tej lutni jest w kształcie gruszki.
Gra się na niej poprzez szarpanie drewnianym plektronem (bachi)
czterech lub pięciu strun wykonanych ze skręconego jedwabiu,
rozciągniętych na czterech lub więcej progach umieszczonych na szyjce.
Biwa jest używana do akompaniamentu pieśni klasycznych, eposów
historycznych i recytacji buddyjskich sutr .
Biwa po raz pierwszy dotarła do Japonii w VII i VIII wieku jako
jeden z instrumentów zespołu muzyki dworskiej „gagaku„ w czysto
instrumentalnej roli, którą można usłyszeć również dziś. Od około X wieku
zaczęła także służyć jako instrument akompaniujący do śpiewu. W okresie Heian (794–1185)
instrumentem tym posługiwali się nie tylko profesjonalni muzycy dworscy,
ale także dworzanie i arystokraci. Obok m.in. kaligrafii, sztuki epistolograficznej,
układania poezji i wykwintnej konwersacji, muzyka była jednym
z elementów wyrafinowanej kultury dworskiej – mono–no–aware, co znaczy odczuwania
patosu rzeczy i wrażliwości na piękno.
Słynna powieść-kronika tego okresu, Genji monogatari, wspomina
o muzyce – w tym wykonywanej przy pomocy biwa i to prawie
w każdym rozdziale.
Kapłani buddyjscy uważali biwy za idealny instrument do rytualnego
intonowania sutr. Z kolei grupa niewidomych mnichów
wiejskich na Kiusiu (mōsō, biwa–hōshi) przyjęła ten instrument do stosowania w swoich
rytuałach egzorcyzmów, a kapłani wysokiej rangi w stołecznym Kioto
używali biwa w obrzędzie wiążącym się z grą na lutni „wina„ –
indyjskiej bogini wiedzy, muzyki i sztuki, Saraswati (jap. Benzaiten)].
Rozkwit zainteresowania Biwą nastąpił w pierwszej połowie okresu Kamakura (1185–1333).
Wędrowni mnisi, balladyści śpiewali o czynach pełnych chwały
i tragediach wojowników, którzy walczyli w wojnie Gempei
pod koniec XII wieku. Ich narracje przekształciły się w epos rycerski
gatunku gunki-monogatari, pt.: Heike monogatari, a ich styl gry jest nadal
obecny jako heike-biwa. Taka też jest nazwa samego instrumentu.
Biwa pozostawała popularna jako akompaniament narracjii pieśni przez cały okres Edo (1600–1868) . Doprowadziło to do rozwoju wielu stylów muzycznych, a także zmian w kształcie i budowie instrumentu.
Pojawiły się : nishiki–biwa, satsuma-biwa i chikuzen-biwa.
W wyniku otwarcia Japonii na świat i modernizacji w stylu zachodnim
w okresie Meiji (1868–1912) biwa została niemal zapomniana. Dopiero po II wojnie światowej,
dzięki muzykom dążącym do zachowania tradycyjnej japońskiej muzyki,
wykorzystanie tego instrumentu znacznie się ożywiło.
Jednym z głównych innowatorów biwa w XX wieku była Kinshi Tsuruta (1911–1995).
Zmieniła ona w nishiki-biwa – kształt progów,
aby umożliwić lepszą kontrolę tonu, a tym samym większą precyzję gry.
Tsuruta była również znana z oszałamiających
wykonań współczesnych dzieł. Przykładem jest premiera przełomowego
utworu Tōru Takemitsu (1930–1996) na orkiestrę, shakuhachi
i biwa pt.: „November Steps” w 1964 roku z Katsuya Yokoyamą (1934–2010).
Ishida Biwa Ken to jedyny sklep w całej Japonii sprzedający instrumenty Biwa. Jego właściciel 86 letni Fushiki Ishida zajmuje się budowaniem biwa od 50 lat. Twórca uznany został za "żywy skarb narodowy". Sklep działa od 1878 r - początkowo założony w miejscowości Kanda na Kyushu, w 1931 r rozpoczął działalność w Tokyo. Rodzina przeniosła się do dzielnicy w której mieszkał najsłynniejszy biwaista. Niestety ich drogi nie połączyły się, bowiem artysta zmarł. Pan Ishida instrumenty wykonuje na zamówienie. Przednia strona Biwa jest wykonywana z drewna morwy a tylna z drewna zelkova. (Zelkova serrata - brzostownica japońska). Niektóre instrumenty mistrz inkrustuje nadając im unikatowy wygląd. W jego rękach powstają arcydzieła sztuki lutniczej. Ceny od 580000 Y - 15000 PLN wzwyż. Muzyka i śpiew przybliżają słuchaczom archaiczny świat a Biwa świetnie to uzupełnia wprowadzając swym brzmieniem w atmosferę dawnych dziejów.
Doceniam wartość tej muzyki choć dłuższe słuchanie szarpanych drewnianym plektronem strun może być męczące, ale skojarzenie z Japonią jest natychmiastowe.

